O ponad 5 proc. taniały w czwartek akcje spółki T-Bull. Była to reakcja na informację o odwołaniu prognoz finansowych. Powód? Niespełnienie założeń dotyczących liczby debiutów nowych gier oraz mniejsza sprzedaż. Spółka zmodyfikowała też strategię.
– Decyzja dotycząca przeformatowania w kierunku wydawania tytułów o znacznie większej wartości sprzedaży pojedynczego tytułu jest naszą odpowiedzią na obserwowaną sytuację i trendy rynkowe – podkreśla Damian Fijałkowski z zarządu T-Bulla. Spółka zamierza też bardziej skoncentrować się na rozwiązaniach typu multiplayer (gry wieloosobowe). Popyt na nie systematycznie rośnie.
Kurs nie czekał na raport
Odwołane prognozy zakładały, że w tym roku spółka wypracuje 10,4 mln zł zysku netto, ponad 13 mln zł zysku operacyjnego oraz ponad 19 mln zł przychodów. W 2018 r. miało to być odpowiednio: 20 mln zł, ponad 25 mln zł oraz 36 mln zł.
Odwołanie planów wyraźnie zaniepokoiło inwestorów, ale co ciekawe, kurs akcji spadał mocno (ponad 6 proc.) już podczas środowej sesji, mimo że raport bieżący opublikowano po godz. 22. – Nie mamy żadnej wiedzy na temat takiego zachowania kursu – komentuje Fijałkowski. O to, czy mogło dojść do wykorzystania informacji poufnej, zapytaliśmy Komisję Nadzoru Finansowego. – Zachowanie się kursu i obrotów w notowaniach spółki w okresie poprzedzającym podanie do publicznej wiadomości informacji o odwołaniu prognozy finansowej nie wskazują na możliwość wykorzystania informacji poufnej – odpowiedział nadzorca.