Z jednej strony sektor wszedł w fazę podwyższonej zmienności giełdowej, szczególnie na przełomie lat 2025 i 2026, gdy gwałtowny rozwój sztucznej inteligencji wywołał falę obaw o trwałość dotychczasowych modeli biznesowych spółek software.
Z drugiej strony – rynek fuzji i przejęć osiągnął historyczne maksimum aktywności, wskazując, że globalny kapitał nie wycofuje się z SaaS, lecz dokonuje jego starannej selekcji. Ostatnia przecena na rynku miała charakter globalny i obejmowała zarówno spółki amerykańskie, europejskie oraz azjatyckie. W centrum obaw znalazł się wpływ zaawansowanych narzędzi AI – w szczególności tzw. agentów AI (autonomicznych systemów zdolnych do wykonywania złożonych zadań operacyjnych) – na popyt na klasyczne aplikacje biznesowe. Inwestorzy zaczęli kwestionować skalowalność modeli opartych na opłatach za pojedynczego użytkownika, wskazując na ryzyka: presji cen, spadku liczby licencji oraz ograniczenia dynamiki wzrostu przychodów. Obecna zmienność notowań rynkowych w segmencie SaaS sugeruje, że rynki publiczne często traktują sektor software jako jednorodną klasę aktywów, pomijając fundamentalne różnice pomiędzy modelami biznesowymi, jakością przychodów oraz odpornością produktów na wpływ sztucznej inteligencji.
Zainteresowanie inwestorów jako barometr realnej wartości
Rynek transakcji dostarczył w minionym roku zupełnie innej diagnozy. W skali globalnej 2025 r. był rekordowy pod względem liczby transakcji fuzji i przejęć w sektorze software, z czego segment SaaS odpowiadał za około 2,7 tys. transakcji – najwyższy poziom w historii i wzrost o blisko 30 proc. rok do roku. SaaS stanowił ok. 58 proc. całkowitej aktywności transakcyjnej na rynku oprogramowania. Co istotne, nie był to jednorazowy „wyskok” wynikający z poprawy warunków finansowych w jednym kwartale. Aktywność transakcyjna była wysoka i stabilna przez cały rok, również w II połowie 2025 r., co świadczy o strukturalnym charakterze popytu na aktywa SaaS. Kupującymi byli zarówno światowi gracze strategiczni, jak i fundusze private equity, które w warunkach zmiennych wycen giełdowych postrzegają rynek publiczny jako źródło atrakcyjnych celów przejęć. Dodatkowo – to, co na rynku publicznym interpretowane jest jako strukturalne zagrożenie, na rynku prywatnym przez inwestorów często postrzegane było i jest jako okazja inwestycyjna wynikająca z krótkoterminowej nadreakcji rynku.
Polaryzacja wycen i koncentracja kapitału
Dane o transakcjach pokazują wyraźną polaryzację światowego rynku SaaS. Średni mnożnik EV/TTM (Enterprise Value do przychodów z ostatnich 12 miesięcy) wzrósł do ok. 6,9-krotności, jednak mediana pozostała na poziomie zbliżonym do 4-krotności. Oznacza to, że globalny kapitał akceptuje bardzo wysokie wyceny jedynie dla wąskiej grupy spółek spełniających rygorystyczne kryteria jakościowe, podczas gdy większość aktywów wyceniana jest w sposób zachowawczy. Premia przypada wyraźnie dla biznesów działających w działach kluczowych z punktu widzenia transformacji cyfrowej i wdrożeń AI: cyberbezpieczeństwie, zarządzaniu tożsamością, przetwarzaniu i ochronie danych, automatyzacji procesów biznesowych oraz narzędziach infrastrukturalnych. Są to obszary, w których SaaS pełni rolę systemów krytycznych (ang. mission-critical systems), bezpośrednio osadzonych w podstawowych procesach operacyjnych klientów korporacyjnych.
AI a SaaS – relacja strukturalna, lecz nie substytucyjna
Debata wokół wpływu sztucznej inteligencji na SaaS coraz wyraźniej odchodzi od tego, „czy AI zastąpi oprogramowanie?” w stronę „które modele SaaS są w stanie na AI skorzystać?”. Systemy oparte o AI mogą ograniczać zapotrzebowanie na proste aplikacje, jednak w środowisku dużych organizacji nie są w stanie funkcjonować bez warstwy danych, kontroli dostępu, zgodności regulacyjnej oraz integracji z już istniejącymi systemami. W praktyce oznacza to, że AI wzmacnia pozycję tych globalnych dostawców SaaS, którzy pełnią funkcję systemów ewidencyjnych i operacyjnych (systems of record i systems of action), posiadają dane, tzn. first-party data (tj. dane generowane bezpośrednio w ramach platformy) oraz są głęboko „wbudowani” w procesy klientów.