Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaka jest aktualna sytuacja branży gier.
  • Które studia mają potencjał do wzrostu wyceny akcji na GPW.
  • Którzy producenci gier ostatnio rozczarowali.
  • Jakie kryteria są istotne w ocenie spółek gamingowych?

Warszawska giełda obchodzi 16 kwietnia 35-lecie. Pierwsza wartość WIG wynosiła 1000 pkt. Kilka dni temu indeks przebił 130 tys. pkt. i jest najwyższy w historii. Od ponad trzech lat porusza się w mocnym trendzie wzrostowym. Ale są branże, które na obecną hossę się nie załapały. Należą do nich producenci gier. Na samym rynku głównym jest ich ponad 20, a na NewConnect trzykrotnie więcej. Niestety, częściej na rynek trafiają informacje o biznesowych porażkach niż o sukcesach. Niedawno rozczarowała premiera drugiej części „Cooking Simulator” od Big Cheese Studio. Zaledwie 45 proc. opinii graczy na Steamie ma charakter pozytywny. Rozczarowało też The Farm 51, które obiecywało rozwój biznesu, a nawet wejście w sektor obronny (technologie dronowe), tymczasem właśnie utraciło płynność i złożyło wniosek o ogłoszenie upadłości.

Czytaj więcej

Wodospad na akcjach Big Cheese Studio

CD Projekt z potencjałem

Choć na warszawskim parkiecie producentów gier notowanych jest kilkudziesięciu, regularnie pod lupę przez analityków branych jest tylko kilku. Sprawdziliśmy, jak kształtują się ich wyceny oraz jak mają się do cen docelowych oszacowanych przez brokerów. Wnioski są optymistyczne. Dla ośmiu spółek znaleźliśmy aktualne rekomendacje, w tym dla siedmiu implikują one potencjał wzrostowy.

Wśród niedowartościowanych spółek mamy lidera branży, CD Projekt. Obecnie jego walory są wyceniane na rynku na 252 zł. Średnia cena docelowa z raportów wynosi 282 zł, implikując 12-proc. przestrzeń do zwyżki. Choć w ostatnich latach spółka nie wypuszczała na rynek dużych gier, udaje jej się skutecznie monetyzować dotychczasowe produkcje. Jednocześnie pracuje nad nowymi premierami, utrzymując koszty w ryzach. W 2025 r. rentowność netto z działalności kontynuowanej wyniosła 60,1 proc., a całkowity zysk netto sięgnął 595 mln zł wobec ponad 444 mln zł rok wcześniej. Przychody wzrosły o 9 proc. do 867 mln zł. Głównym motorem biznesu była wysoka sprzedaż „Cyberpunka” wraz z dodatkiem „Widmo Wolności” oraz „Wiedźmina 3”. Grupa w 2025 r. zainwestowała w nowe produkcje ponad 513 mln zł, w tym najwięcej w czwartą część „Wiedźmina” i drugą odsłonę „Cyberpunka”. Dla wyceny akcji kluczowe będą wieści dotyczące w szczególności nowego „Wiedźmina”. W najbliższych miesiącach marketing związany z tym tytułem powinien przybrać na sile.

Czytaj więcej

CD Projekt zaskakuje, kurs wystrzelił. Czwarty Wiedźmin coraz bliżej

Na kogo jeszcze warto postawić

Duże niedowartościowanie implikują też wyceny dla Bloober Teamu, Huuuge, 11 bit studios, PlayWaya oraz Creepy Jar. W przypadku Bloobera akcje są obecnie wyceniane na 24,5 zł, a cena docelowa z rekomendacji wynosi 35 zł. To implikuje niemal 43-proc. przestrzeń do zwyżki. Bloober ma już na koncie udane premiery i zapowiada dalszy rozwój biznesu. Plany ma ambitne. Niedawno ogłosił plan motywacyjny, który składa się z dwóch komponentów. Jeden z nich wejdzie w życie, jeśli spółka osiągnie w latach 2026-2029 500 mln zł EBITDA, a drugi, gdy do końca 2028 r. kapitalizacja osiągnie 1,2 mld zł, co oznacza cenę 62 zł za akcję.

W przypadku Huuuge obecnie akcje kosztują niespełna 23 zł. Tymczasem średnia cena docelowa z rekomendacji to 30 zł, co wskazuje na ponad 30-proc. przestrzeń do zwyżki. To nadal znacząco mniej niż cena w IPO w 2021 r. Wtedy za walory płacono 50 zł. Spółka przeprowadziła największą ofertę publiczną w sektorze gier w historii GPW. Huuuge w ostatnich latach zrestrukturyzował biznes i deklaruje dalszy rozwój. W 2025 r. przychody z podstawowej działalności ustabilizowały się, a kanał sprzedaży bezpośredniej odnotował rekordowe wzrosty.

Wysoki, dwucyfrowy potencjał implikują też wyceny dla PlayWaya (+27 proc.), 11 bit studios (+29 proc.) oraz Creepy Jar (+37 proc.).

Na duże niedowartościowanie wskazuje też rekomendacja DM BOŚ z grudnia 2025 r. dla Big Cheese Studio, ale nie udało nam się ustalić, czy w związku ze wspomnianą już nieudaną premierą jest ona aktualna.

Natomiast powyżej średniej ceny docelowej notowane są walory Ten Square Games, ale to nie znaczy, że nie należy mieć tej spółki na uwadze. Jej atutem jest m.in. wysoka dywidenda. Grupa zamknęła 2025 r. z zyskiem netto na poziomie 77 mln zł. Zarząd proponuje wypłatę 63,7 mln zł, czyli 10 zł na akcję. Przy obecnej cenie akcji oznacza to ponad 9-proc. stopę dywidendy.