W Polsce działa ponad 300 studiów deweloperskich, a wartość rynku przekracza 500 mln USD. Już niemal dziesięć razy więcej wynosi łączna kapitalizacja reprezentantów branży notowanych na giełdzie. W ostatnich tygodniach ich akcje są rozchwytywane. To już bańka? Niekoniecznie.
– Duży wpływ na nastroje panujące w branży miała bardzo udana premiera „Frostpunka" – mówi Michał Czerwiński, ekspert z DM BZ WBK. Zwraca uwagę, że zwyżki koncentrują się na kilku spółkach, m.in. na 11 bit studios, PlayWayu i CD Projekcie. W przypadku tej ostatniej paliwem do zwyżek są oczekiwania związane z „Cyberpunkiem". Inwestorzy spodziewają się, że podczas czerwcowych targów spółka ujawni wreszcie szczegóły tej gry. Zdaniem ekspertów do tego czasu kurs może zachowywać się lepiej niż szeroki rynek.
Z kolei PlayWay rośnie w oczekiwaniu na majowe premiery gier „House Flipper" i „Agony". Kapitalizacja spółki sięga już 1 mld zł, a wycena 11 bit studios w poniedziałek przebiła tę psychologiczną granicę. Po południu za akcję trzeba było zapłacić około 490 zł. Z naszych informacji wynika, że na rynek trafiła rekomendacja dla 11 bit studios z ceną docelową wynoszącą 710 zł. Na fali świetnych nastrojów płynie Ten Square Games, który w piątek z przytupem zadebiutował na GPW. W poniedziałek jego akcje notowały kolejny, kilkunastoprocentowy wzrost.
Warto także zwrócić uwagę na silnie przecenione spółki, jak Artifex Mundi czy CI Games.
– Jeśli z powodzeniem zaimplementują swoje strategie, to także mogą się okazać ciekawymi pomysłami inwestycyjnymi w długim horyzoncie czasowym – podkreśla Żaneta Marzec, analityk Ipopemy.
Wszyscy najwięksi twórcy gier są już na GPW – z jednym wyjątkiem. Rodzynkiem jest Techland. Od dawna mówi się o jego potencjalnym debiucie. Zapytaliśmy, czy zapadła decyzja w tej sprawie. – Nie mamy na ten temat nowych informacji – odpowiedziała firma.