Paliwa płynne w Polsce nadal są bardzo drogie i nie wiadomo, kiedy ceny zaczną istotnie spadać. Wprawdzie Orlen, kluczowy gracz na tym rynku, obniżył w hurcie cenę benzyny bezołowiowej Eurosuper 95 trzeci dzień z rzędu, a oleju napędowego Ekodiesel drugi dzień z rzędu, ale to nadal niewiele w porównaniu z sytuacją sprzed miesiąca.
Obniżki cen paliw w hurcie na razie są niewielkie
W dniu ataku Izraela i USA na Iran (28 lutego) kosztowały one odpowiednio 4466 zł za metr sześcienny i 4809 zł. Dziś Orlen żąda za benzynę 5658 zł, a za diesla 7053 zł. Tym samym są one droższe niż przed niespełna miesiącem odpowiednio: o 26,7 proc. oraz o 46,7 proc. Jeszcze kilka dni temu Orlen wystawiał jednak ceny wyższe niż 28 lutego, odpowiednio o 28,5 proc. oraz 50,9 proc.
Czytaj więcej
Chwilowa poprawa nastrojów inwestorów i ustabilizowanie się cen ropy naftowej na poziomie ok. 87 dol. za baryłkę pozwoliło na obniżkę hurtowych cen...
Kierownictwo Orlenu nie może znacząco obniżać cen w hurcie, aby nie być oskarżonym o działania na szkodę spółki. Poza tym musi uwzględniać uwarunkowania zewnętrzne, a co do zasady na zdecydowanej większości rynków europejskich paliwa są droższe niż w Polsce.
W tej sytuacji jednym realnym czynnikiem mogącym wpłynąć na ceny są obniżki danin (podatek VAT i akcyza) zawarte w cenach paliw. Rząd jednak nie spieszy się z takimi działaniami. Jego przedstawiciele powtarzają od kilku dni, że pracują nad odpowiednimi rozwiązaniami. Dziś mówią, że stosowne decyzje mogą zapaść do końca tego tygodnia.