Silurian-Hallwood, tak ma się nazywać wspólne przedsięwzięcie Petrolinvestu (będzie miał w nim 25 proc. udziałów), Hallwood Energy (50 proc.), Tabacchi (20 proc.)?i Wiesława Skrobowskiego (5 proc.).
Zgodnie z podpisaną w czwartek umową Silurian Hallwood nabędzie też, za 1 mln zł, 100 proc. udziałów w spółce Silurian Energy Services (SES) od jej obecnych właścicieli, czyli firmy Silurian (ma 90 proc. papierów) i Wiesława Skrobowskiego, prezesa Siluriana (10 proc.). Głównym udziałowcem Siluriana jest Petrolinvest. Ma w nim 60 proc. udziałów.
Silurian Hallwood spodziewa się pozyskać ze sprzedaży akcji 90–100 mln USD. Według naszych ustaleń 20–25 mln USD wyniesie wartość oferty prywatnej, a 70–75 mln USD oferta publiczna, poprzedzająca wejście na alternatywny rynek w Londynie. Nie wiadomo, za jaką część kapitału odpowiadać będą sprzedawane akcje.
[srodtytul]Know-how zza oceanu[/srodtytul]
Silurian-Hallwood ma być zarówno operatorem świadczącym usługi poszukiwania i wydobycia gazu łupkowego czy łupków bitumicznych, jak również samodzielnie zajmować się?poszukiwaniem surowca na własnych koncesjach. Wkład polskiej grupy do spółki celowej to cztery koncesje na poszukiwanie ropy i gazu w Polsce, opcje na uzyskanie dostępu do dwóch kolejnych obszarów poszukiwawczych oraz sprzęt wiertniczy. Z kolei wkładem Hallwoodu jest przede wszystkim unikalna, jak zapewnia Petrolinvest, technologia szczelinowania, niezbędna do wydobywania gazu ze skał łupkowych. Z należącej do Hallwoodu technologii mają korzystać takie koncerny specjalizujące się w wydobyciu gazu, jak Chesapeake Energy czy Talisman Energy.
Wiesław Skrobowski, prezes Siluriana, podkreśla, że sojusz z Hallwoodem ma pozwolić z jednej strony skuteczniej i efektywniej pracować na należących do grupy Petrolinvestu koncesjach, a z drugiej umożliwi skuteczną walkę o zlecenia operatorskie od światowych potentatów, którzy gotowi są inwestować znaczne środki w poszukiwania i ewentualne wydobycie gazu łupkowego w Polsce.
[srodtytul]Jak zarobić na łupkach [/srodtytul]
Petrolinvest nie jest jedyną polską spółką, która chce skorzystać na boomie na łupki. Na giełdę jedną ze spółek zależnych, w celu pozyskania środków na rozwój i specjalizację w świadczeniu usług z zakresu poszukiwania i wydobycia gazu łupkowego, wysyła też PGNiG. Wybór gazowego monopolisty padł na Poszukiwania Nafty i Gazu Jasło. Podkarpacka firma do końca roku ma przekształcić się w spółkę akcyjną, a w przyszłym roku rozpocząć przygotowania do debiutu na warszawskiej giełdzie.
[mail=blazej.dowgielski@parkiet.com]blazej.dowgielski@parkiet.com[/mail]