W czwartek inwestorzy wyprzedawali akcje Orlenu. W połowie sesji kurs spadał nawet o 4,2 proc., osiągając wartość 106,65 zł. Powodem przeceny były zapewne informacje podane przez koncern przy okazji publikacji wyników za IV kwartał.
Przede wszystkim chodzi o przewidywania dotyczące tegorocznej sytuacji w branży. Zarząd oczekuje m.in. wzrostu średnich cen ropy w wyniku przedłużonego przez kraje OPEC porozumienia o ograniczeniu produkcji tego surowca o 1,8 mln baryłek dziennie. To przełoży się na wzrost kosztów zakupu ropy przez płocką grupę. Spodziewany jest też spadek marży na wytwarzanych produktach rafineryjnych i petrochemicznych.