Ten rok jest dla grupy Orlen wyjątkowo dobry. Koncern mimo zawirowań geopolitycznych wypracowuje bardzo wysokie zyski i prawdopodobnie jeszcze przez jakiś czas otoczenie będzie mu sprzyjać. Widać to chociażby po opublikowanych wynikach za II kwartał. W tym czasie wartość kluczowego wskaźnika, czyli zysku EBITDA LIFO po eliminacji odpisów aktualizujących, wyniosła 13,9 mld zł. To rezultat o 54,1 proc. lepszy niż przed rokiem i o 4,6 proc. wyższy od oczekiwań giełdowych analityków. Ponadto grupa wypracowała 76,5 mld zł przychodów ze sprzedaży i 7,7 mld zł zysku netto. Rok do roku oznaczało to zwyżkę odpowiednio o 25,8 proc. oraz o 426,7 proc.

W tym roku Orlen może zarobić nawet 58 mld zł

Według Michała Kozaka, analityka Trigon Dom Maklerski, tegoroczne wyniki finansowe Orlenu są bardzo dobre i takie powinny też utrzymać się co najmniej do końca tego roku. – Oczyszczony zysk EBITDA LIFO koncernu szacowałem w całym 2026 r. na 53,6 mld zł, ale w tej kwocie założyłem windfall tax na poziomie około 4 mld zł. Na dziś jego wprowadzenie stoi pod dużym znakiem zapytania, ze względu na skierowanie przez prezydenta do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Jest więc szansa na zysk przekraczający nawet 58 mld zł – zauważa Kozak. Dla porównania średnia prognoza analityków to 50,4 mld zł. Orlen wartość tego zysku podaje na swoich stronach internetowych na podstawie rekomendacji ośmiu specjalistów (Citi, BOŚ, Pekao, UBS, Erste Brokerage Poland, PKO BP, Ipopemy, Trigonu).

Czytaj więcej

Rafinerie zapewniły Orlenowi ogromne zyski

Według Kozaka po około 20 mld zł zysku mogą przynieść biznesy określane w sprawozdaniach Orlenu jako upstream & supply oraz downstream. Na wyniki z działalności wydobywczej (upstream) największy pozytywny wpływ mają i nadal będą miały wysokie ceny gazu ziemnego. Z kolei w biznesie „supply” jeszcze III kwartał może zaowocować stratą. Od IV kwartału powinny jednak pojawić się zwiększone zyski z tytułu rosnącego wolumenu LNG importowanego z USA, gdzie ten produkt jest dużo tańszy niż w Europie.

– W downstreamie Orlen cały czas powinien bardzo dużo zarabiać na rafinacji. Modelowa marża rafineryjna wynosi obecnie 36 USD za baryłkę bez uwzględniania dyferencjału na ropie – mówi Kozak. Słabiej będzie za to w biznesie petrochemicznym. Marże petrochemiczne w lipcu i sierpniu spadały i prawdopodobnie już do końca roku nie zbliżą się do tych z II kwartału.

Analityk Trigon Dom Maklerski w ostatniej rekomendacji zaleca trzymanie akcji Orlenu i wycenia je na 156,5 zł. – W tej wycenie założyłem jednak, że spółka zapłaci windfall tax. Gdyby podatku nie było, wówczas wartość akcji spółki należałoby podnieść o około 4,5 zł – twierdzi Kozak.

Rafinerie zapewniają Orlenowi bardzo wysokie zyski

W II kwartale Orlen szczególnie dużo zarobił na działalności rafineryjno-petrochemicznej. Biznes ten przyniósł mu ponad 5,9 mld zł zysku EBITDA LIFO (analitycy prognozowali 5,3 mld zł). Spółka tłumaczy, że to efekt dodatniego wpływu otoczenia makroekonomicznego wynikającego z sytuacji geopolitycznej. W tym kontekście trzeba zauważyć, że tak wysoki zarobek zanotowano pomimo spadku o 7 proc. wolumenu przerobionej ropy, co było spowodowane postojami remontowymi. Mimo to same instalacje rafineryjne zapewniły aż 5,5 mld zł zysku. Wszystko za sprawą bardzo wysokich marż rafineryjnych i dodatniego wpływu wykorzystania historycznych warstw zapasów ropy. W II kwartale marża rafineryjna CEE wyniosła 14,5 USD na każdej baryłce przerobionego surowca i była o 4,4 USD wyższa niż przed rokiem.

Dodatkowo pozytywny wynik Orlen zanotował na działalności petrochemicznej. We wcześniejszych kwartałach ponosił na niej straty. Również w tym przypadku marża petrochemiczna CEE mocno wzrosła, gdyż o 189 euro na każdej tonie sprzedanych produktów i osiągnęła poziom 381 euro.

Czytaj więcej

Nowy terminal Orlenu zwiększy eksport i import paliw

W II kwartale bardzo zyskowny pozostawał biznes upstream & supply. Wydobycie ropy i gazu oraz hurtowy handel błękitnym paliwem zapewniły przeszło 3,8 mld zł zysku EBITDA LIFO (analitycy szacowali go na 4,4 mld zł). Orlen informuje, że w tym okresie średnia dzienna produkcja węglowodorów wynosiła 196 tys. baryłek ekwiwalentu ropy (boe), co oznaczało wzrost o 8 proc. Ponad połowę wydobycia (106,1 tys. boe dziennie) zapewniły grupie złoża znajdujące się na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Dzięki realizowanym projektom rozwojowym i akwizycjom w ciągu roku wzrosło o 15 proc. Wzrost zanotowano również w Kanadzie (o 17 proc.). Z kolei spadki miały miejsce w Pakistanie (o 23 proc.) i Polsce (o 1 proc.).

Również na wyniki osiągnięte z wydobycia największy wpływ miało otoczenie makroekonomiczne. W II kwartale średni kurs ropy Brent wyniósł 103,8 USD za baryłkę i zwyżkował o 35,9 USD. Z kolei średnia cena gazu ziemnego na europejskich giełdach zwyżkowała o co najmniej 40 euro za MWh. W efekcie na TGE wyniosła 209 zł, a na TTF 194 zł.

W biznesie energetycznym grupa Orlen wypracowała ponad 3,4 mld zł zysku EBITDA (analitycy szacowali 2,7 mld zł). Była to konsekwencja zwiększenia produkcji i sprzedaży energii elektrycznej oraz dystrybucji energii i gazu.

Wreszcie w obszarze działalności detalicznej (consumers & products) koncern wykazał przeszło 1,5 mld zł zysku EBITDA LIFO (analitycy prognozowali 1,6 mld zł). Orlen podaje, że to efekt wzrostu wolumenu sprzedaży paliw, gazu i energii elektrycznej przy niższych marżach paliwowych w Polsce. Co ciekawe, w tym biznesie udział rynków zagranicznych w zyskach wypracowywanych przez stacje paliw osiągnął rekordowy poziom 43 proc.

W I połowie roku Orlen zainwestował 14,7 mld zł

Orlen cały czas dużo pieniędzy przeznacza na rozwój swoich podstawowych biznesów. W I połowie tego roku grupa poczyniła rekordowe nakłady inwestycyjne, gdyż sięgnęły one 14,7 mld zł. W biznesie poszukiwawczo-wydobywczym grupa koncentruje się na zwiększaniu niezależności surowcowej, zwłaszcza poprzez dalsze zwiększanie zasobów na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Projekty związane z pozyskiwaniem złóż ropy i gazu prowadzone są również w Polsce i Kanadzie.

W obszarze rafineryjno-petrochemicznym wypracowano w ubiegłych miesiącach finalny zakres i harmonogram sztandarowej inwestycji o nazwie Nowa Chemia. Ponadto proces zakupu Grupy Azoty Polyolefins osiągnął kolejny etap. Orlen podaje, że pozyskał już dla tej transakcji trzy wymagane zgody organów antymonopolowych oraz akceptację sądu dla planu restrukturyzacji. Obecnie oczekuje na jego ostateczne zatwierdzenie. Ponadto trwają prace przy projektach dotyczących hydrokrakingowego bloku olejowego w Gdańsku oraz tłoczni oleju rzepakowego w Kętrzynie.

Z kolei w Płocku koncern zakończył już budowę instalacji HVO, której moce wynoszą 300 tys. ton uwodornionego oleju rocznie. Z kolei kilka dni temu Orlen uruchomił Morski Terminal Przeładunkowy na Martwej Wiśle w Gdańsku i tym samym zakończył realizację jednej z kluczowych inwestycji logistycznych. Obiekt powstał na terenie rafinerii. Dzięki niemu możliwy jest bezpośredni przeładunek produktów i półproduktów między rafinerią a zbiornikowcami, bez konieczności korzystania z pośrednich środków transportu. Docelowa zdolność przeładunkowa terminala może sięgać 1,8–2 mln ton produktów rocznie. Wartość tej inwestycji wyniosła blisko 500 mln zł.

Orlen coraz więcej pieniędzy wydaje na projekty energetyczne. Przede wszystkim chodzi o inwestycje w morskie farmy wiatrowe na Bałtyku: Baltic Power (1,2 GW) i Baltic East (0,9 GW). Ponadto trwa rozbudowa i modernizacja sieci energetycznej i gazowej oraz budowa bloków gazowych CCGT w Ostrołęce (745 MWe), Grudziądzu (560 MWe), Grudziądzu II (560 MWe) i Gdańsku (560 MWe).

MOL również dużo zarobił na działalności rafineryjnej

W tym roku wyjątkowo wysokie zyski wypracowuje wiele koncernów rafineryjnych. Wśród nich jest też MOL, którego akcje są notowane na giełdach w Budapeszcie i Warszawie. W II kwartale grupa wykazała prawie 9,39 mld USD skonsolidowanych przychodów. To rezultat o 52,2 proc. lepszy od zanotowanego w tym samym czasie 2025 r. Jeszcze bardziej wzrosły zyski. Kluczowy dla koncernu wskaźnik, czyli oczyszczony wynik CSS EBITDA, wyniósł prawie 1,3 mld USD i tym samym zwyżkował o 89,3 proc. Z kolei zysk netto wzrósł o 663,1 proc., osiągając tym samym poziom 786 mln USD.

Zsolt Hernádi, prezes MOL-a, zauważa, że o ile I kwartał naznaczony był w dużej mierze wyzwaniami operacyjnymi (związane były m.in. z brakiem przesyłu ropy przez rurociąg Przyjaźń), o tyle w II kwartale otoczenie zewnętrzne wspierało wyniki koncernu. Chodzi zwłaszcza o wysokie ceny ropy i gazu, a także wysokie marże rafineryjne i petrochemiczne.

Szczególnie dużo grupa MOL zarobiła na działalności rafineryjno-petrochemicznej (downstream). Oczyszczony zysk EBITDA wyniósł w tym biznesie 679 mln USD i był ponad dwa razy wyższy niż rok wcześniej. Koncern tłumaczy, że jego wyniki były wspierane przez korzystną sytuację na rynku rafineryjnym i petrochemicznym, a powrót do dostaw ropy rurociągiem Przyjaźń pod koniec kwietnia dodatkowo przyczynił się do osiągnięcia pozytywnego rezultatu. Ponadto wzrosły wolumeny przerobu w porównaniu z I kwartałem, chociaż na wykorzystanie mocy produkcyjnych nadal wpływ miała trwająca awaria instalacji AV3 w rafinerii Dunaj. Grupa obserwuje również istotną poprawę marż petrochemicznych.

MOL dużo zarobił też na wydobyciu ropy i gazu (upstream). Oczyszczony zysk EBITDA sięgnął 375 mln USD i zwyżkował o 26 proc. To przede wszystkim następstwo wzrostu cen ropy i gazu. Jednocześnie na stabilnym poziomie pozostawała produkcja węglowodorów, gdyż wynosiła 95,6 tys. boe (baryłki ekwiwalentu ropy naftowej) dziennie. Spółka podaje, że w tym biznesie zanotowała spadek wydobycia w Iraku i wzrost na Węgrzech, w Azerbejdżanie i Pakistanie.

Spadek zysków MOL zanotował za to w trzecim najważniejszym dla niego biznesie, czyli usług konsumenckich (consumer services). Spółka cały czas narzeka na trudne otoczenie regulacyjne. Wprawdzie wolumeny sprzedaży paliw wzrosły rok do roku i były wspierane przez wyższy popyt, ale z drugiej strony ceny paliw i limity marż znacznie obniżyły zyski na większości rynków. Poprawę wyników zanotowano za to na sprzedaży pozapaliwowej.