Końcówka czerwca przyniosła wyraźną zmianę obrazu na krajowym rynku stopy procentowej. Jeszcze kilkanaście dni temu inwestorzy dyskutowali o podwyżkach stóp procentowych, a dziś ten scenariusz został całkowicie wymazany z wycen kontraktów FRA. Kluczowym impulsem był gwałtowny spadek cen surowców energetycznych, do poziomów obserwowanych ostatnio na początku marca.
Wraz z wygaszeniem premii geopolitycznej zniknęły obawy o powrót inflacji. Rynek uznał, że szok podaży miał charakter przejściowy, a ryzyko jego przeniesienia na krajową inflację będzie ograniczone. W efekcie kwotowania kontraktów na stopę procentową obniżyły się, a krajowe obligacje skarbowe znów przyciągają kapitał poszukujący ekspozycji na ryzyko stopy procentowej. Niższy odczyt wskaźnika PMI będzie dla RPP dodatkowym argumentem, by myśleć o łagodniejszej polityce pieniężnej i wspierać gospodarkę.
Mimo wzrostu rentowności amerykańskich obligacji skarbowych, indeks zmienności rynku długu pozostaje blisko tegorocznych minimów, a płynność utrzymuje się na wysokich poziomach. Dla emitentów obligacji korporacyjnych to bardzo dobra wiadomość. Spadek oczekiwań dotyczących stóp procentowych obniża koszt finansowania i poprawia warunki dla nowych emisji. Jeśli obecne otoczenie makroekonomiczne utrzyma się przez kolejne tygodnie, można oczekiwać, że spready kredytowe pozostaną na atrakcyjnych dla emitentów poziomach i pozwolą na bardzo dobrych warunkach pozyskiwać kapitał również po wakacyjnej przerwie.