Po kilku miesiącach wyraźnie słabszego zainteresowania czerwiec przyniósł wzrost popytu na polskie obligacje skarbowe. Wyniki czerwcowych przetargów Ministerstwa Finansów były najlepsze w II kwartale i zbliżyły się do poziomów obserwowanych przed wybuchem konfliktu w Iranie.
Jeszcze w marcu rynek znajdował się w fazie wyraźnego schłodzenia – popyt osiągnął najniższy poziom w całym półroczu, a jeden z przetargów został odwołany. Kwiecień i maj przyniosły stopniową poprawę, jednak dopiero czerwcowe aukcje potwierdziły powrót silnego popytu. Kulminacją był przetarg z 17 czerwca, podczas którego popyt przekroczył 18 mld PLN.
Choć na kolejnym przetargu (24 czerwca) nastąpiła korekta do ok. 15,4 mld PLN, poziom zainteresowania pozostał wyraźnie wyższy niż w miesiącach wiosennych. Wciąż jednak wyniki te pozostają poniżej rekordowych poziomów ze stycznia i lutego, gdy popyt sięgał blisko 26 mld PLN.
Wzrostowi popytu towarzyszył spadek rentowności – w przypadku obligacji dziesięcioletnich z 5,88 proc. w maju do bieżących poziomów oscylujących w granicach 5,28 proc. Kluczowym wsparciem była poprawa sytuacji geopolitycznej. Deeskalacja konfliktu w Iranie oraz odblokowanie Cieśniny Ormuz zmniejszyły niepewność i ustabilizowały oczekiwania inflacyjne.
Czerwiec można uznać za punkt zwrotny, choć trwałość tego trendu zależy od otoczenia.