https://pbs.twimg.com/media/HLpWS4YW8AAYP5o?format=png&name=900x900

Wskaźnik nastrojów konsumenckich, opublikowany przez Norymberski Instytut Decyzji Rynkowych i instytut badań rynku GfK, wykazał, że nastroje konsumenckie ustabilizowały się w tym miesiącu i nieznacznie wzrosły o 0,5 punktu. Ogólnie rzecz biorąc, nastroje konsumentów pozostają zatem stonowane: na podstawie oczekiwań konsumentów z lipca, wskaźnik wynosi [[-29,2 punktu||-29,2 pkt.||skrót||Zgodnie z zasadami redakcyjnymi, w przypadkach zależnych słowo „punkt” należy skracać do „pkt.”.] (po korekcie z poprzedniego miesiąca: -29,7 punktu. Umiarkowany wzrost wynika z nieco bardziej optymistycznych oczekiwań dochodowych, podczas gdy skłonność do zakupów i chęć oszczędzania utrzymują się na poziomie z poprzedniego miesiąca.

Nieznaczne ożywienie oczekiwań dochodowych

Oczekiwania dochodowe konsumentów, które znacząco się poprawiły w zeszłym miesiącu, wzrosły w tym miesiącu jedynie nieznacznie. Wskaźnik wzrósł o 0,8 punktu do -12,2. Ogólnie rzecz biorąc, konsumenci są mniej optymistyczni co do swojej przyszłej sytuacji finansowej niż przed wybuchem wojny w Iranie.

– Klimat konsumencki stabilizuje się obecnie na niskim poziomie – wyjaśnia Rolf Bürkl, dyrektor ds. klimatu konsumenckiego w NIM. – Oczekiwania dochodowe poprawiają się jedynie nieznacznie. Skłonność do zakupów utrzymuje się w pesymistycznym przedziale, a skłonność do oszczędzania również nie maleje. Nie ma zatem jeszcze oznak powrotu do poziomu sprzed wojny, mimo że negocjacje pokojowe i spadek cen ropy naftowej łagodzą obawy konsumentów dotyczące inflacji, a oczekiwania gospodarcze ponownie nieznacznie się poprawiają – podkreślił.

Niska skłonność do zakupów, wysoka do oszczędzania

Skłonność do zakupów nieznacznie spadła o 0,2 punktu w porównaniu z poprzednim miesiącem, co oznacza, że wskaźnik wynosi -13,4 punktu. Z punktu widzenia konsumentów, moment dokonywania większych zakupów pozostaje zatem raczej niekorzystny.

Skłonność do oszczędzania – która wskazuje, czy ludzie uważają obecnie oszczędzanie za wskazane w obecnej sytuacji gospodarczej – pozostaje bez zmian. Podobnie jak w czerwcu 2025 r. i w poprzednim miesiącu, wskaźnik wynosi 13,9 punktu. Niewielki spadek skłonności do oszczędzania obserwowany od początku roku na razie się zatrzymał. W ujęciu długoterminowym obecna wartość jest nadal bardzo wysoka.

Oczekiwania ekonomiczne poprawiają się, a obawy o inflację maleją

Oczekiwania ekonomiczne konsumentów ponownie poprawiły się w tym miesiącu. Wskaźnik wzrósł o 2,5 punktu do -8,7 punktu. Chociaż większość konsumentów nadal spodziewa się pogorszenia sytuacji gospodarczej w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy, pesymizm wydaje się ustępować.

Oczekiwania cenowe również wykazują pozytywny trend: spadły w czerwcu drugi miesiąc z rzędu. Według badania, większość konsumentów jest zatem mniej pesymistycznie nastawiona do zmian cen w ciągu najbliższych 12 miesięcy. W porównaniu z poprzednim miesiącem wskaźnik spadł o 2,5 punktu do -2,9 punktu. Spadek ten prawdopodobnie wynika z rabatu na paliwo, który wygasa z końcem miesiąca.

Trend tych wskaźników może przede wszystkim odzwierciedlać niedawne negocjacje między USA a Iranem. Rosnące oczekiwania wynikające z tych rozmów na poprawę sytuacji geopolitycznej na Bliskim Wschodzie przyczyniły się do schłodzenia napięć na międzynarodowych rynkach energii.

Twarde dane nadal będą pokazywać skutki wojny na Bliskim Wschodzie

Tymczasem najważniejszy niemiecki wskaźnik wyprzedzający, indeks Ifo, wzrósł w czerwcu do 85,6, z 84,9 w maju. Co ciekawe, w czerwcu poprawiły się nie tylko oczekiwania, ale także bieżąca ocena. – Zanim jednak popadniemy w nadmierny entuzjazm, warto wspomnieć, że nawet po dzisiejszym wzroście indeks Ifo nadal pozostaje poniżej poziomu sprzed wojny – podkreślają ekonomiści ING. Według nich w jakiś sposób gospodarka niemiecka – a w zasadzie cała europejska – pozostaje w swoistej strefie mroku. Twarde dane nadal będą pokazywać skutki wojny na Bliskim Wschodzie i rosnące ceny energii, podczas gdy dane mniej istotne, takie jak  indeks Ifo, wskazują na powrót optymizmu.

– Jeśli chodzi o twarde dane, istnieje wysokie ryzyko, że niemiecka gospodarka w drugim kwartale popadła w recesję. Wynika to nie tylko z wysokich kosztów energii, ale również z rozczarowujących reform rządu. Choć może to brzmieć ponuro, pozytywną stroną jest to, że oba te czynniki mogą wkrótce ustać – twierdzą ekonomiści. Wprawdzie ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz nie rozwiąże strukturalnych wyzwań związanych z cenami energii, przed którymi stoi niemiecki przemysł, ale powinno złagodzić presję na spadek konsumpcji prywatnej. – Jednocześnie, co jest jeszcze bardziej niezwykłe, wygląda na to, że niemiecki rząd w końcu zintensyfikował swoje działania reformatorskie. Proponowana reforma emerytalna nie rozwiąże problemu konkurencyjności kraju, ale pomoże złagodzić wpływ zmian demograficznych na finanse publiczne. Będzie to również wyraźny sygnał, że rząd jest chętny i zdolny do wdrożenia zaległych reform. Czasami zwycięstwa osiągnięte niespodziewanym golem w ostatniej chwili nie tylko wyzwalają falę entuzjazmu; mogą również stanowić silny impuls do dalszych działań – podsumowują specjaliści ING.