Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak zmienią się zasady raportowania ESG.
- Kiedy nowe przepisy wejdą w życie.
- Jakie są zawirowania z raportowaniem niefinansowym.
- Jak do ESG podchodzi Mentzen.
W ostatnich latach firmy zmagają się z wieloma zawirowaniami – od pandemii, poprzez wojnę Rosji z Ukrainą, zawirowania celne spowodowane polityką Donalda Trumpa, a w tym roku doszły wzrosty cen paliw i obawy o presję inflacji po ataku USA na Iran. W obliczu tak wielu wyzwań UE próbuje zwiększyć konkurencyjność europejskich firm, zmniejszając obciążenia administracyjno-legislacyjne, w tym związane z raportowaniem niefinansowym. Sprawdziliśmy na jakim etapie jest wdrożenie tych zmian w Polsce.
Kto musi sporządzać raport ESG
Z danych opublikowanych na rządowej stronie wynika, że projekt ustawy (o zmianie ustawy o rachunkowości oraz niektórych innych ustaw) ma zostać przyjęty przez Radę Ministrów w IV kwartale 2026 r.
„Celem i oczekiwanym efektem dyrektywy 2026/470 jest poprawa konkurencyjności przedsiębiorstw w UE poprzez zniesienie nadmiernych obciążeń biurokratycznych i administracyjnych. Wdrożenie tych rozwiązań do prawa krajowego ma przynieść taki sam efekt” – uzasadnia rząd. Podkreśla, że brak wdrożenia dyrektywy lub opóźnienie przyczynić mogłoby się do ponoszenia przez polskie firmy większych obciążeń w porównaniu z przedsiębiorstwami z innych państw UE, a tym samym mogłoby to prowadzić do zmniejszenia ich rentowności i konkurencyjności.
Kluczowa planowana zmiana zawęzi zakres jednostek zobowiązanych do sporządzania sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju do tych, w których zatrudnienie przekracza 1000 pracowników, a przychody 1,9 mln zł.
Zmiana wprowadzi też przepisy ograniczające zakres informacji, jakich firmy zobowiązane do raportowania ESG mogą żądać na potrzeby tej sprawozdawczości od jednostek w łańcuchu wartości, w których liczba zatrudnionych nie przekracza 1000 osób.
Różne podejście spółek do raportowania ESG
Największe spółki notowane na GPW już od kilku lat przygotowują raporty niefinansowe. Zmiany wprowadzone przez UE z jednej strony ucieszyły pozostałych przedsiębiorców, ale wywołały też duże zamieszanie (np. część firm miała już podpisane umowy z audytorami na atestację sprawozdań ESG).
Czytaj więcej
Za nami kolejny, drugi rok atestowania sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju. Tym razem przyniósł przede wszystkim zamieszanie związane ze zwolni...
Unijne zmiany nie tylko złagodziły zasady raportowania, ale też przesunęły ten obowiązek w czasie. Firmy do tego zagadnienia podeszły różnie. Niektóre zawiesiły prace nad raportowaniem ESG, a inne – mimo braku takiego obowiązku – je kontynuują. Zdaniem ekspertów druga opcja jest trudniejszym, ale lepszym wyborem.
Praktyka pokazuje, że zakres raportowania i jego forma mocno się różnią. Gros firm przygotowuje kilkusetstronicowe, sformalizowane i szczegółowe raporty. Ale są i takie jak Mentzen, których raporty są ciekawą lekturą, natomiast wyraźnie dały do zrozumienia, co sądzą o raportowaniu ESG.
„Pewnie zastanawiacie się państwo, dlaczego publikujemy taki raport, skoro zgodnie z dyrektywą CSRD nie musimy jeszcze przez przynajmniej 3 lata. Odpowiedź jest prosta – publikujemy, bo chcemy i możemy (czyli dla fabuły, jakby stwierdziła młodzież). Poza tym, nie mamy nic do ukrycia” – czytamy w raporcie. Dalej jest jeszcze ciekawiej.
„W tym miejscu składamy też zobowiązanie: będziemy dalej wytrwale i z zaangażowaniem dążyć do oferowania naszym klientom najlepszej jakości usług, bez względu na to, ile przy tym zużyjemy plastiku, papieru, prądu, wody czy też jak wielki ślad węglowy po sobie pozostawimy” – pisze spółka.
Czytaj więcej
Mentzen z Konfederacji miał 33,7 bitcoina, Cieszyński z PiS akcje Orlenu, a Gontarz, także z PiS akcje spółki Donalda Trumpa. Poseł Ćwik z Centrum...