Rok 2025 w przypadku części wskaźników dla polskiej gospodarki był dość przewidywalny (np. tempo wzrostu PKB, w tym dość stabilna konsumpcja prywatna), w części jednak przyniósł ze sobą zaskoczenia. Za takie można uznać m.in. tempo dezinflacji (w tym też duży spadek inflacji bazowej), skalę obniżek stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej, wyraźne osłabienie się dolara amerykańskiego do złotego czy windowany przez czynniki legislacyjne wzrost stopy bezrobocia rejestrowanego.
Jak w tym wymagającym otoczeniu odnaleźli się ekonomiści i zespoły analityczne – uczestnicy konkursu prognoz miesięcznych „Parkietu”, których przewidywania składały się na publikowane przez nas konsensusy? Okazało się, że nie sposób wyłonić jednego zwycięzcy: eksperci z banków Millennium i BNP Paribas zdobyli dokładnie tyle samo punktów i wspólnie stają na najwyższym stopniu podium. Uzupełniają je analitycy PKO Banku Polskiego, tuż za „pudłem” uplasowały się zaś zespoły Banku Ochrony Środowiska i ING Banku Śląskiego. Warto zwrócić uwagę, że TOP 3 ostatniej edycji konkursu jest dość podobne to tego sprzed roku: wówczas wygrali ekonomiści PKO BP, którzy wyprzedzili analityków BNP Paribas i BOŚ.
Czytaj więcej
Ekonomiści Banku Millennium i BNP Paribas BP dzielą się zwycięstwem w konkursie prognoz krótkoter...
Wysoki, zdrowy wzrost gospodarczy
– W ubiegłym roku Polska wkroczyła do grona 20 największych gospodarek świata. Rosnąc o 3,6 proc., polska gospodarka pokazała siłę na tle wolno rosnących gospodarek krajów rozwiniętych oraz odporność na zawirowania w otoczeniu globalnym – komentuje Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium. – Wzrost PKB przyspieszał za sprawą solidnych wydatków konsumpcyjnych oraz odbudowujących się inwestycji. Stopniowo poprawiała się też sytuacja eksporterów. Niemniej miesięczne dane o aktywności gospodarczej charakteryzowały się dużą zmiennością – i to było chyba największym wyzwaniem dla analityków – dodaje Michał Dybuła, główny ekonomista BNP Paribas Bank Polska. Co warto podkreślić, w każdym kolejnym kwartale 2025 r. nasza gospodarka rosła coraz szybciej w ujęciu rok do roku: o 3,2 proc. w pierwszym, 3,3 proc. – w drugim, 3,8 proc. – w trzecim i zapewne około 4 proc. w czwartym (szybki szacunek GUS poznamy już 12 marca). Dane o PKB najlepiej w 2025 r. przewidywali analitycy BOŚ Banku.
W tym roku tempo polskiego wzrostu gospodarczego powinno być jeszcze lekko szybsze: BNP Paribas spodziewa się wyniku 3,7 proc., a Bank Millennium – 3,8 proc. Te prognozy są zbieżne ze średnimi oczekiwaniami analityków dla „Parkietu”, które również oscylują wokół poziomów około 3,7–3,8 proc. (acz pojawiają się i głosy – np. z Banku Pocztowego i mBanku – że w tym roku polska gospodarka może urosnąć nawet o 4 proc. albo i wyżej). – To będzie jeszcze zdrowszy i stabilniejszy wzrost. Nastąpi korzystna zmiana struktury wzrostu gospodarczego: znacznie większy wkład niż dotychczas będą miały aktywność inwestycyjna firm sektora prywatnego oraz inwestycje publiczne. Jednocześnie konsumpcja pozostanie mocna, ale jednak delikatnie spowolni za sprawą słabszego wzrostu wynagrodzeń zarówno w ujęciu nominalnym, jak i – mimo spadku inflacji – realnym – mówi Piotr Bujak, główny ekonomista PKO Banku Polskiego. I dodaje: takiego tempa i struktury wzrostu powinniśmy sobie życzyć na kolejne lata.