Rząd Viktora Orbana zapowiedział niedawno podwyżkę podatku od transakcji finansowych i wycofał się ze zmniejszenia podatku bankowego. Czy to mądre posunięcia? Co kieruje polityką Orbana?
Podwyżki podatków dla sektora finansowego oraz innych branż odzwierciedlają wyrażony publicznie przez premiera Orbana pogląd, że obok produktywnych sektorów w gospodarce istnieją takie, które żyją jej kosztem i w związku z tym produktywne sektory powinny otrzymać wsparcie, a „nieproduktywne", do których zaliczono finanse i usługi, zostać silniej opodatkowane. To oczywiście bardzo uproszczony pogląd ekonomiczny, ignorujący długoterminowy trend, w którym udział przemysłu w gospodarce spada, a usług rośnie. Niektórzy wskazują, że rząd nakładając większe podatki na sektor finansowy po prostu oportunistycznie sięga po źródło, z którego może wyciągnąć więcej pieniędzy. Obawiam się jednak, że w swym postępowaniu kieruje się on raczej tą uproszczoną wizją gospodarki.