Na forach giełdowych aż huczy o tym, jak wysokie straty ponieśli w ostatnich dniach drobni akcjonariusze Kerdosu. A wszak niedawno spółka zmieniła nazwę z Hygieniki na Kerdos, co po grecku znaczy zysk. Tymczasem kilka dni temu jej kurs się załamał, prezes Kamil Kliniewski sprzedał wszystkie akcje. To tylko wierzchołek góry lodowej. Okazuje się, że spółka może mieć problem z wykupem obligacji, a kluczowe dla niej przejęcie luksemburskiej sieci Meng może się okazać mega niewypałem. Inwestorzy pytają też, jaką rolę w ostatnich wydarzeniach odegrał Dawid Sukacz, osoba dobrze znana na rynku kapitałowym.