Reklama

Ubiegłoroczne wyniki KGHM-u raczej nie rozczarują

Spadające ceny miedzi i srebra będą z opóźnieniem wpływać na przychody i zyski lubińskiego koncernu. Analitycy na razie nie widzą przesłanek, aby w tym roku średnie kursy obu metali były niższe niż miało to miejsce w 2025 r.
Projekty wydobywcze mają wieloletni cykl realizacji, a harmonogram i nakłady zależą od pozwoleń, war

Projekty wydobywcze mają wieloletni cykl realizacji, a harmonogram i nakłady zależą od pozwoleń, warunków środowiskowych, finansowania i decyzji administracyjnych. Fot. mpr

Foto: parkiet.com

Giełdowi inwestorzy coraz niżej wyceniają akcje KGHM-u. Wprawdzie w piątek na otwarciu kosztowały 262,5 zł, co oznaczało wzrost o 1 proc., ale jeszcze przed południem spadały nawet do 256,8 zł, czyli o 1,2 proc. Skala przeceny jest jednak zdecydowanie większa, jeśli weźmie się pod uwagę niedawne rekordowe notowania walorów spółki. Pod koniec stycznia handlowano nimi nawet po 396,4 zł, a to oznacza, że w niecałe dwa miesiące straciły 1/3  wartości. Co gorsza, w obecnej sytuacji nie za bardzo widać szanse na poprawę.

Foto: GG Parkiet

Bezpośrednim powodem słabnącej wyceny papierów KGHM-u są spadające ceny miedzi. W piątek na London Metal Exchange cena miedzi spadała do 12 tys. USD za tonę. Tym samym była najniższa od grudnia ubiegłego roku. Gwałtowne spadki mają również miejsce w przypadku srebra. W piątek jego kurs zbliżał się do 71 USD za uncję. To z kolei najniższa cena od półtora miesiąca. Spada też kurs złota.

KGHM traci z powodu niepewnej sytuacji geopolitycznej

– Obecna sytuacja na rynkach miedzi i srebra jest odzwierciedleniem niepokoju związanego ze wzrostem gospodarczym na świecie, odpływu kapitału spekulacyjnego w kierunku inwestycji w ropę i gaz, słabnącego popytu na oba metale oraz drastycznego pogorszenia się nastrojów w Azji - twierdzi Michał Kozak, analityk Trigon Dom Maklerski.

Zauważa, że pomimo obecnej korekty cen miedzi i srebra, ich kursy nadal są znacznie wyższe niż w 2025 r. – Na 2026 r. szacowałem średnioroczną cenę miedzi na LME na poziomie 12,4 tys. USD za tonę i 12 tys. USD w 2027 r. – informuje Kozak. Z kolei średnioroczny kurs srebra prognozuje na 70 USD za uncję w tym roku i 61 USD w przyszłym.

Reklama
Reklama

Foto: GG Parkiet

Jakub Szkopek, analityk Erste Securities Polska, szacuje, że średni kurs miedzi wyniesie w tym roku około 12 tys. USD za tonę, przy czym w II połowie roku jej ceny będą niższe niż w I połowie i chwilami mogą zniżkować nawet do 10 tys. USD. Jednym z czynników pogłębiających przeceny będzie zapewne oczekiwany wzrost globalnej produkcji miedzi.

Przecen można też spodziewać się w przypadku srebra i złota. – W ostatnich kwartałach popyt na oba kruszce rósł w reakcji na osłabiający się kurs dolara. Teraz sytuacja się odwróciła i dodatkowo pojawiły się obawy, że nie będzie obniżki stóp procentowych – twierdzi Szkopek. Odnosząc się do cen srebra przypomina, że wytwórcy paneli fotowoltaicznych rezygnują z zakupów metalu, bo jest dla nich za drogi.

Mimo zmieniającej się sytuacji na rynku surowców oczekuje, że wyniki finansowe KGHM-u będą dobre. – Wysokie ceny miedzi, srebra i złota spowodowały, że zarówno IV kwartał ubiegłego roku, jak i I kwartał tego roku, będą dla grupy KGHM wyjątkowo zyskowne. W kolejnych okresach zapewne już tak dobrze nie będzie, m.in. za sprawą dużych, globalnych zapasów miedzi oraz obaw o wzrost światowej gospodarki, co zapewne spowoduje spadek ceny tego surowca– twierdzi Szkopek.

Foto: GG Parkiet

Analityk Erste Securities Polska szacuje przychody grupy KGHM za IV kwartał na 10,5 mld zł, oczyszczony zysk EBITDA na 2,7 mld zł, a zysk netto na 1 mld zł. Dla porównania, w IV kwartale 2024 r. wyniosły one odpowiednio: 9,2 mld zł, 2,3 mld zł oraz 1,6 mld zł. Tym samym w całym 2025 r. koncern powinien wypracować 38 mld zł przychodów, 9,4 mld zł oczyszczonego zysku EBITDA i 1,6 mld zł zysku netto. W 2024 r. było to: 35,3 mld zł, 8,5 mld zł oraz 2,9 mld zł. Jakie ostatecznie były ubiegłoroczne wyniki finansowe grupy okaże się w najbliższą środę, kiedy to planowana jest publikacja kolejnego raportu okresowego. Szkopek w rekomendacji z 10 lutego wycenia akcje KGHM-u na 245,3 zł i zaleca ich sprzedaż.

Reklama
Reklama

Z kolei Kozak szacuje, że w tym roku KGHM wypracuje 15,5 mld zł oczyszczonego zysku EBITDA (z uwzględnieniem Sierra Gorda), wobec 10,85 mld zł zanotowanych w 2025 r. (w samym IV kwartale szacuje go na 2,9 mld zł – zgodnie z oczekiwaniami). W rekomendacji z 2 lutego wycenił akcje KGHM na 310 zł i zalecał ich sprzedaż.

Czytaj więcej

Kurs akcji KGHM-u jest najniższy od trzech miesięcy

Jeśli KGHM wypłaci dywidendę, to będzie ona symboliczna

Z ostatnich danych wynika, że w III kwartale ubiegłego roku grupa KGHM wypracowała 8,3 mld zł przychodów, co oznaczało ich spadek o 4 proc. Mimo to koncern zwiększył do 2,3 mld zł skorygowany zysk EBITDA (o 18 proc.) i do 433 mln zł zysk netto (o 80 proc.). Duży wzrost zysków koncernu był przede wszystkim następstwem sprzyjającego otoczenia makroekonomicznego. W tym okresie cena miedzi wzrosła o ponad 6 proc., a srebra o prawie 34 proc. Mimo to nie we wszystkich biznesach udało się poprawić wyniki. Skorygowana EBITDA wzrosła w spółce matce i w projekcie Sierra Gorda. Spadła z kolei w KGHM International.

Foto: GG Parkiet

Po trzech kwartałach grupa KGHM wypracowała już 25,9 mld zł przychodów oraz ponad 1 mld zł zysku netto. W ujęciu rok do roku spadły odpowiednio o 1 proc. i 23 proc. Z kolei skorygowana EBITDA zwyżkowała do 7,2 mld zł, czyli o 16 proc. Koncern podał, że w tym czasie produkcja miedzi płatnej wyniosła 526,4 tys. ton. Tym samym zmalała o 3 proc., co było konsekwencją realizacji planowanego remontu w Hucie Miedzi Głogów II oraz sprzedaży kanadyjskiej kopalni McCreedy West dokonanej w lutym 2025 r. Grupa wyprodukowała również 993 tony srebra metalicznego, 119 tys. uncji trojańskich metali szlachetnych oraz 4,1 mln funtów molibdenu. Wzrost produkcji molibdenu o 95 proc. był następstwem wyższej o 41 proc. koncentracji tego metalu w eksploatowanych złożach.

Mimo oczekiwanych dobrych wyników finansowych, akcjonariusze KGHM-u raczej nie powinni liczyć na to, że spółka podzieli się z nimi istotną częścią wypracowanego zysku. – Jeśli w tym roku KGHM zdecyduje się wypłacić dywidendę, to raczej będzie miała ona charakter symboliczny i wyniesie około 2 zł. Z drugiej strony można przypuszczać, że nowy zarząd zdecyduje się na stopniowe zwiększenie wydatków inwestycyjnych zarówno w kraju, jak i na rynkach zagranicznych – ocenia Szkopek. W Polsce chodzi przede wszystkim o projekt dotyczący budowy trzech nowych szybów górniczych. W tym przypadku szczyt wydatków zapewne nastąpi po 2030 r.

Reklama
Reklama

Budowa każdego z trzech szybów górniczych będzie trwała nawet kilkanaście lat i kosztowała kilka miliardów złotych. Ostateczna wartość inwestycji zależy m.in. od przeznaczenia szybu górniczego oraz głębokości i warstw geologicznych występujących w jego planowanej lokalizacji. KGHM niedawno szacował, że inwestycja w szyby górnicze GG-1, GG-2 „Odra” i „Retków” będzie go kosztowała łącznie minimum 9 mld zł.

Według Szkopka na rynkach zagranicznych w grę wchodzi zwiększenie inwestycji na rozwój złoża miedziowo-niklowego Victoria w Kanadzie oraz budowę czwartego zakładu wzbogacania rudy w Sierra Gorda w Chile.

W przypadku pierwszego z tych projektów KGHM niedawno informował, że jest on w zaawansowanej fazie eksploracji. Z kolei w Sierra Gorda trwają prace nad dokumentacją projektową. Ponadto przygotowywane jest studium wykonalności, którego ostateczna decyzja inwestycyjna ma zostać podjęta w I/II kwartale 2026 r. W założeniu projekt ten ma przyczynić się do zwiększenia przerobu rudy. Spółka nie podała, kiedy mógłby być gotowy.

Wkrótce koncern powinien przedstawić długoterminowy plan działania. – Liczę że w I połowie  roku KGHM opublikuje nową strategię grupy kapitałowej. Zasadnicza treść tego dokumentu już zapewne powstała, ale teraz musi być przejrzana i zaakceptowana przez nowy zarząd – przypuszcza Szkopek.

Czytaj więcej

Stopniowo rośnie wydobycie KGHM-u z kluczowego obszaru górniczego
Reklama
Reklama

KGHM niewiele mówi o planowanych inwestycjach

Krótkoterminowa korekta cen nie zmienia konstruktywnego spojrzenia na KGHM Łukasza Piaseckiego, analityka Ipopemy Securities. – Fundamenty dla miedzi i srebra pozostają wspierające: na rynku miedzi widać napięcia po stronie koncentratu, a srebro nadal funkcjonuje w warunkach strukturalnego deficytu. Na perspektywy rozwoju i przyszłe wyniki koncernu należy patrzeć długofalowo i przez pryzmat już znanych danych, a te wyglądają dobrze – mówi Piasecki. Zauważa, że popyt na oba metale będzie rósł i ich niedobory mogą się jeszcze jakiś czas utrzymać. Szacuje, że w tym roku średni kurs miedzi wyniesie 12,5 tys. za tonę, a chwilami może znowu sięgać 13,5 tys. USD. Z kolei średnią cenę srebra zakłada na poziomie 73 USD za uncję.

- W obecnym otoczeniu KGHM ma racjonalne przesłanki do kontynuacji i selektywnego zwiększania inwestycji w kraju oraz w wybranych projektach zagranicznych. Należy jednak pamiętać, że projekty wydobywcze mają wieloletni cykl realizacji, a harmonogram i nakłady zależą od pozwoleń, warunków środowiskowych, finansowania i decyzji administracyjnych – zauważa Piasecki. Jednocześnie dodaje, że tak duże inwestycje – których dokonuje KGHM – są narażone na liczne opóźnienia i wyższe wydatki inwestycyjne od planowanych.

Paweł Puchalski, analityk Santander BM, zauważa, że lubińska spółka w sprawie nowych inwestycji na razie nic konkretnego nie zdecydowała. Jego zdaniem szczególnie ciekawa wydaje się ewentualna realizacja tzw. projektu KGHM 2.0. – Pod koniec ubiegłego roku, poprzedni zarząd spółki wspominał o możliwym zagospodarowaniu perspektywicznych złóż miedzi na północ od Odry, co wiązałoby się z budową całkiem nowej infrastruktury wydobywczej, podobnej do funkcjonującej obecnie. Gdyby ten projekt ruszył, będzie trwał co najmniej kilkanaście lat i kosztował co najmniej wiele dziesiątek miliardów złotych – przypuszcza Puchalski. Dodaje, że może on mieć silny pozytywny wpływ na rozwój koncernu i regionu. Z drugiej strony, taki projekt mógłby silnie negatywnie wpływać na kurs m.in. dlatego, że będzie wpływał na zadłużenie i możliwość wypłaty potencjalnej dywidendy.

Podobnie jak inni analitycy komentuje zawirowania na rynku metali. – W sytuacji, gdy na świecie wzrost gospodarczy stoi pod znakiem zapytania, trudno oczekiwać, aby nie spadały ceny miedzi, zwłaszcza że wcześniej były na rekordowo wysokich poziomach. W mojej ocenie obecna niepewność występująca na rynku nadal będzie decydować o notowaniach tych metali, a ryzyko wzrostu inflacji i stóp procentowych może ciążyć notowaniom złota i srebra – mówi Puchalski. To oczywiście będzie miało wpływ na wyniki finansowe i notowania akcji KGHM-u.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama