Reklama

Orlen coraz więcej zarabia. Zapłaci nowy podatek

Koncern zwiększa zyski dzięki wysokim cenom ropy naftowej, gazu ziemnego i paliw płynnych. To konsekwencja wojny w Iranie, która nie wiadomo jak długo jeszcze potrwa. Wkrótce jego zyski mają być dodatkowo opodatkowane.
Orlen coraz więcej zarabia. Zapłaci nowy podatek

Foto: PAP

Przez większą część czwartkowej sesji kurs akcji Orlenu mieścił się w przedziale 133-133,9 zł. Były to jedne z najwyższych historycznych wycen walorów spółki. Po godz. 14:00 nastąpiło jednak tąpnięcie. Ogromna podaż spowodowała spadek ceny nawet do 124,66 zł, czyli o 6,7 proc.

Bezpośrednim powodem wyprzedaży akcji Orlenu były zapowiedzi premiera Donalda Tuska o przygotowywanym przez rząd wprowadzeniu podatku od nadmiarowych zysków (windfall tax) koncernów paliwowych. Co ciekawe, jeszcze kilka godzin wcześniej minister finansów Andrzej Domański powiedział w Trójce Polskiego Radia, że rząd nie wyklucza wprowadzenia podatku od nadmiarowych zysków firm paliwowych, ale jednocześnie zastrzegł, że obecnie nad tym rozwiązaniem nie są prowadzone żadne prace.

Czytaj więcej

Premier wystraszył inwestorów. Będzie nowy podatek, Orlen tanieje

Rząd zapowiedział obniżkę podatków na paliwa płynne

Zdecydowanie więcej uwagi niż nowemu podatkowi premier poświęcił jednak wprowadzeniu w życie tzw. pakietu CPN (cena paliwa niżej). Na jego mocy podatek VAT ma być obniżony do 8 proc., a akcyza do unijnego minimum, czyli o 29 gr na benzynę i o 28 gr na olej napędowy. Na stacjach ma być też wprowadzona maksymalna cena detaliczna paliw ustalana codziennie przez ministra energii. W efekcie kierowcy powinni płacić o około 1,2 zł mniej niż dziś na każdym litrze nabywanych paliw. Szczegóły premier zapowiedział podać w czwartek o godz. 18 podczas nadzwyczajnego posiedzenia rządu, czyli już po zamknięciu tego numeru „Parkietu”.

Z ostatnich danych e-petrol.pl wynika, że średnia tygodniowa cena litra benzyny Pb95 sięga obecnie 7,14 zł, oleju napędowego wynosi 8,69 zł, a za autogaz trzeba zapłacić 3,64 zł. W ciągu zaledwie tygodnia podrożały odpowiednio o 5,2 proc., 12 proc. oraz 9,6 proc. W porównaniu ze średnimi cenami sprzed wybuchu wojny z Iranem wzrosły o 24,4 proc., 45,1 proc. oraz 31,4 proc. Tym samym obecne ceny diesla na polskich stacjach są rekordowe. Z kolei benzyna Pb95 jest obecnie najdroższa od sierpnia 2022 r., a autogaz od maja 2022 r. Warto też zauważyć, że obecnie wszystkie daniny zawarte w cenie detalicznej paliw płynnych (VAT plus opłaty: akcyzowa, paliwowa i emisyjna) stanowią 44,3 proc. ceny benzyny Pb95, 38,2 proc. oleju napędowego oraz 32,1 proc. autogazu.

Reklama
Reklama

Presja rządu na Orlen powoduje, że spółka ostatnio obniżała ceny hurtowe paliw. Spadki miały jednak charakter kosmetyczny. Kadra zarządzająca koncernu nie chce dopuścić do znaczącej obniżki cen w hurcie, aby nie być oskarżona o działania na szkodę spółki. Poza tym musi uwzględniać uwarunkowania zewnętrzne, a co do zasady na zdecydowanej większości rynków europejskich paliwa są droższe niż w Polsce.

Niezależnie od zdarzeń zachodzących w Polsce, trzeba pamiętać, że kluczowe znaczenie dla przyszłej kondycji Orlenu ma sytuacja na Bliskim Wschodzie. Chodzi zwłaszcza o jej wpływ na ceny ropy naftowej i gazu ziemnego, a więc podstawowe surowce, które wydobywa, którymi handluje i które przetwarza płocki koncern. Tymczasem w czwartek kurs ropy gatunku Brent znowu zaczął mocno zwyżkować, przekraczając psychologiczną barierę 100 dol. za baryłkę. Rosły też ceny gazu. Na holenderskim rynku TTF chwilami znów płacono ponad 55 euro za 1 MWh tego surowca.

Czytaj więcej

Paliwa drożeją w szybkim tempie. Diesel bije rekordy

Orlen coraz więcej zarabia na przerobie ropy

Krzysztof Kozieł, analityk BM Pekao, szacuje, że tegoroczny zysk EBITDA LIFO w grupie Orlen wyniesie około 44 mld zł (po czterech kwartałach 2025 r. wyniósł 41,9 mld zł). Prognozował go jednak przy założeniu, że wojna w Iranie potrwa trzy, cztery tygodnie. – Dziś nie zanosi się na szybkie zakończenie konfliktu na Bliskim Wschodzie, a to może oznaczać, że ceny ropy naftowej, gazu ziemnego i paliw płynnych nadal będą wysokie, co pomaga Orlenowi wypracowywać coraz wyższe zyski. Dla przykładu obecna marża rafineryjna wynosi w koncernie około 30 dol. na każdej baryłce przerobionej ropy, czyli kilka razy więcej niż przed wybuchem wojny – zauważa Krzysztof Kozieł, analityk BM Pekao. W lutym tego roku wynosiła ona 10,5 dol., w styczniu 8,8 dol., a w całym ubiegłym roku średnio 13,1 dol..

W średnim terminie Orlen powinien osiągać coraz lepsze wyniki w biznesie petrochemicznym. Koncernowi pomaga fakt, że w Azji doszło już do zamknięcia kilku tego typu instalacji ze względu na brak surowców, jakie one przetwarzają (gaz ziemny, propan, butan). To powoduje na globalnym rynku spadek podaży petrochemikaliów. – Orlen posiada rafinerie zintegrowane z petrochemią, czyli oparte na przerobie ropy, dzięki czemu lepiej sobie radzi niż wielu innych producentów. W tej sytuacji, w dalszej przyszłości znacznie większe szanse na uzyskanie zakładanej rentowności ma spółka z tytułu realizowanej inwestycji o nazwie Nowa Chemia niż z ewentualnego przejęcia od Azotów projektu Polimery Police.

O zyskach Orlenu będą też decydować dodatkowe daniny. – W mojej ocenie w najbliższych miesiącach można spodziewać się wprowadzania podatku od nadmiarowych zysków firm paliwowych ze względu na wysokie marże rafineryjne osiągane w tej branży. Wzorem lat poprzednich nowa danina może uszczuplić wynik EBITDA płockiej spółki o około 20 proc. – przypuszcza Kozieł. Przypomina, że w 2024 r. Orlen z tytułu nadmiarowych zysków musiał przekazać na rzecz Skarbu Państwa około 10 mld zł netto.

Reklama
Reklama

W tym roku spółka powinna podzielić się ze swoimi akcjonariuszami większą częścią zysku niż w latach ubiegłych. – W mojej ocenie, w tym roku Orlen wypłaci około 7 zł dywidendy na akcję. Patrząc na jego ubiegłoroczne wyniki, widzę przestrzeń, aby ją ustalił na wyższym poziomie, ale prawdopodobnie do tego nie dojdzie, gdyż celem spółki jest stopniowe i sukcesywne podnoszenie jej wysokości – mówi Kozieł. W ubiegłym roku spółka przeznaczyła na każdy walor po 6 zł dywidendy, a dwa lata temu po 4,15 zł.

Analityk BM Pekao w rekomendacji z 4 marca zaleca trzymanie akcji Orlenu. Wycenił je na 126,16 zł. – Kluczowy wpływ na przyszły kurs akcji Orlenu, poza pozytywną dynamiką wyników koncernu, może mieć odpływ inwestorów z polskiej giełdy, tak jak w 2022 r., choć wtedy część wyprzedaży była związana z wojną toczącą się blisko naszych granic. Taki scenariusz wchodzi w grę w przypadku utrzymania się wysokich cen ropy, gazu i paliw, które mogą doprowadzić do istotnego wzrostu inflacji, a ta do podwyżek stóp procentowych, a te do umocnienia się dol., co zapewne zachęciłoby inwestorów do wyjścia z inwestycji na rynkach zaliczanych do rozwijających się – ocenia Kozieł.

Czytaj więcej

Orlen z rekordem. Ile naprawdę warte są akcje?

Konflikt w Iranie ma pozytywny wpływ na wyniki Orlenu

O wyjątkowo sprzyjającym Orlenowi otoczeniu zewnętrznym mówią też inni analitycy. – Wojna na Bliskim Wschodzie ma duży i pozytywny wpływ na wyniki Orlenu, zwłaszcza osiągane z wydobycia ropy i gazu, rafinacji oraz handlu LNG. Nadal jednak bardzo trudno ocenić, jak długo potrwa konflikt, a w związku z tym, ile na obecnej sytuacji będzie korzystał koncern – twierdzi Michał Kozak, analityk Trigon Dom Maklerski.

Jednocześnie zauważa, że nawet gdyby zakończył się w ciągu kilku tygodni, to do normalizacji cen ropy i gazu oraz marż rafineryjnych doszłoby zapewne nawet za kilka lat. To czas potrzebny chociażby do odbudowy infrastruktury i przywrócenia dostaw z obszaru Zatoki Perskiej.

Kozak zakłada utrzymanie rekordowo korzystnego otoczenia makroekonomicznego w biznesach wydobywczym i rafineryjnym do końca II kwartału, a następnie wyraźniejszą korektę pod koniec tego roku. – Ewentualna eskalacja konfliktu lub wydłużenie perspektywy jego zakończenia mogłyby mieć jeszcze silniejszy, pozytywny wpływ na wyniki Orlenu. Z drugiej jednak strony na spółkę może być nałożony podatek od nadmiarowych zysków, szczególnie w biznesach wydobywczym i handlu gazem – przypuszcza Kozak. Jego zdaniem, dodatkowe opodatkowanie może okazać się nieodzowne w kontekście zbliżających się wyborów parlamentarnych w Polsce (planowane są na IV kwartał 2027 r.). Pod uwagę trzeba też brać wypowiedzi europejskich polityków sygnalizujących potrzebę ograniczania kosztów energii, m.in. poprzez mrożenie cen gazu czy reformę systemu ETS.

Reklama
Reklama

Analityk Trigon Dom Maklerski w rekomendacji z 13 marca zaleca trzymanie akcji Orlenu. Wycenił je na 137,7 zł. Szacuje, że w tym roku grupa wypracuje 43,2 mld zł oczyszczonego zysku EBITDA LIFO, a w przyszłym 46,1 mld zł. W 2026 r. szczególnie zyskowny ma być biznes upstream & supply (wydobycie ropy i gazu), gdyż może zapewnić nawet ponad 40 proc. zysku. Jego zdaniem spółka wypłaci w tym roku 7 zł dywidendy na każdą akcję.

Kupno akcji Orlenu, w rekomendacji z 5 marca, zaleca za to Łukasz Prokopiuk, analityk DM BOŚ. Cenę docelową walorów spółki w horyzoncie 12 miesięcy określił na 144 zł. Również on zauważa, że obecnie niezmiernie trudno stawiać na którykolwiek scenariusz rozwoju wojny w Iranie. W rekomendacji przyjął założenie, że konflikt bardziej może osłabnąć w ciągu tygodni niż miesięcy, a w skali globalnej nie powinien przynieść zbyt poważnych negatywnych skutków. Jeśli jednak wojna potrwa dłużej, to tym większe szanse ma Orlen, aby osiągać lepsze rezultaty niż szacuje analityk DM BOŚ.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama