Reklama

Pośrednicy nie mają i nie będą mieli łatwego życia

W 2015 r. na głównym parkiecie warszawskiej giełdy pojawiło się 30 firm. Wartość przeprowadzonych przez nie ofert wyniosła prawie 2 mld zł. Pracowało przy nich 20 firm inwestycyjnych.
Mateusz Kacprzak

Mateusz Kacprzak

Foto: Archiwum

Czasy, w których brokerzy zarabiali krocie na wprowadzeniu spółek na warszawski parkiet, są już tylko wspomnieniem. Dziś, aby zarobić na pośrednictwie, trzeba się naprawdę mocno natrudzić. Problemem nie jest nawet to, że brakuje firm, które chciałyby uzyskać status spółki publicznej. Główny kłopot to wielkość przeprowadzanych ofert. GPW stała się rynkiem małych i średnich ofert. Niektórzy twierdzą, że zawsze takim była, a statystki przez wiele lat zaburzał Skarb Państwa, który sprzedawał przez giełdę pakiety akcji wielkich firm. Od grudnia 2013 r., czyli od czasu IPO Energi, MSP jednak przestał rozdawać karty na rynku. Stąd też brokerzy również mają pod górkę.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama