Niska cena świadectw pochodzenia dla megawatogodzin wyprodukowanych w ekoelektrowniach sprawia, że wiele z nich znajduje się na krawędzi rentowności.
Opłacalny poziom zależy od technologii. Z danych rynkowych wynika, że współspalanie zarabia nawet na certyfikatach kosztujących poniżej 100 zł/MWh, ale już dla wiatraków lądowych powinno to być minimum 120 zł, a dla biogazowni – nawet 200 zł. Należy przy tym pamiętać, że na mocy już obowiązujących od początku roku zapisów nowej ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE) współspalanie ma 0,5 certyfikatu za 1 MWh, więc dla tej technologii korzystny byłoby wzrost cen zielonych świadectw pochodzenia do 120–140 zł. – Taki poziom pomógłby się tej technologii utrzymać na rynku – wskazują eksperci.