Reklama

Ekoelektrownie na rozdrożu

Z ogromną nadpodażą boryka się rynek nie tylko ropy i węgla, ale też odnawialnych źródeł wspieranych zielonymi certyfikatami.
Ekoelektrownie na rozdrożu

Foto: Bloomberg

Niska cena świadectw pochodzenia dla megawatogodzin wyprodukowanych w ekoelektrowniach sprawia, że wiele z nich znajduje się na krawędzi rentowności.

Opłacalny poziom zależy od technologii. Z danych rynkowych wynika, że współspalanie zarabia nawet na certyfikatach kosztujących poniżej 100 zł/MWh, ale już dla wiatraków lądowych powinno to być minimum 120 zł, a dla biogazowni – nawet 200 zł. Należy przy tym pamiętać, że na mocy już obowiązujących od początku roku zapisów nowej ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE) współspalanie ma 0,5 certyfikatu za 1 MWh, więc dla tej technologii korzystny byłoby wzrost cen zielonych świadectw pochodzenia do 120–140 zł. – Taki poziom pomógłby się tej technologii utrzymać na rynku – wskazują eksperci.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama