Problem z inwestycjami w obligacje banków na Catalyst polega na tym, że większość z nich adresuje swoje emisje do inwestorów instytucjonalnych. W inwestorów indywidualnych celuje Getin Noble Bank oraz – od niedawna – Bank Pocztowy. Alior Bank, który także miał program emisji adresowany do detalicznych inwestorów, już się z niego – czasowo – wycofał. Patrząc na wzrost współczynników wypłacalności Aliora, nietrudno zrozumieć, czemu to uczynił – po prostu emisje podporządkowanego długu nie są mu potrzebne. Obligacje podporządkowane zasilają bowiem kapitały uzupełniające, a ich wzrost podnosi współczynniki wypłacalności. W grupce banków obecnych na detalicznej części Catalyst Alior ma te wskaźniki na najwyższym poziomie. Z tych emisji, które zostały uplasowane wśród instytucji, tylko część trafia później do obrotu na detalicznej części rynku, choć – sądząc po obrotach – cieszą się zainteresowaniem właśnie detalicznych inwestorów. Do tego jeszcze część z nich ma wysoki nominał, co stanowi istotną barierę wejścia. Na przykład wymienione w tabelce powyżej obligacje mBanku mają nominał jednej obligacji (minimalna jednostka handlu) na 100 tys. zł.