Depozyty bankowe są najpopularniejszą formą lokowania środków, korzysta z nich ponad 80 proc.polskich gospodarstw domowych. Na koniec ubiegłego roku wartość złotowych depozytów wyniosła niemal 1,3 bln zł. Do tego dochodziły depozyty walutowe – na koniec grudnia o wartości prawie 158 mld zł.

Polacy najchętniej wybierają krótkoterminowe depozyty trzymiesięczne. W ubiegłym roku miesięczny przyrost ich wartości nigdy nie spadł poniżej 40 mld zł, a w styczniu, lipcu, październiku i grudniu mocno przekraczał 50 mld zł. Na drugim biegunie znalazły się depozyty powyżej roku. W najlepszym dla nich miesiącu – lutym – wzrosły o 532 mln zł.

Przez cały rok spadało średnie oprocentowanie lokat. O ile w styczniu wynosiło średnio dla wszystkich ofert 4,07 proc., to w grudniu było to 3,34 proc. Najbardziej spadło oprocentowanie depozytów do miesiąca włącznie – o ponad 1 pkt. proc., z 3,85 proc. do 2,71 proc., najmniej – powyżej 1 miesiąca do 3 miesięcy włącznie, a zatem głównie trzymiesięcznych: o niecałe 0,6 pkt. proc., z 4,04 proc. do 3,45 proc.

Z „Portretu Finansowego Polaków” platformy Raisin wynika, że choć 79 proc. osób deklaruje posiadanie oszczędności, około jedna trzecia nie byłaby w stanie utrzymać się z nich dłużej niż sześć miesięcy. Częściej dotyczy to kobiet. Wyłącznie bezpieczne formy oszczędzania wybiera 53,5 proc. z nich. Wśród mężczyzn jest to 34,9proc.

Natomiast według badania zrealizowanego na zlecenie Santander Consumer Banku 69 proc. Polaków nie posiada planu awaryjnego na wypadek nagłego kryzysu finansowego. W obliczu problemów z budżetem domowym 35 proc. Polaków postawiłoby na podejście „mniej znaczy więcej” – kupowaliby rzadziej, ale wybierali produkty lepszej jakości. Niemal równie popularne okazały się dwie inne strategie: 30 proc. zdecydowałoby się na tańsze zamienniki, a 29 proc. sięgnęłoby po artykuły z drugiej ręki. Na ograniczenie zakupów przy zachowaniu ich standardu stawiają przede wszystkim kobiety (43 proc.) oraz seniorzy (48 proc.). Z kolei mężczyźni (35 proc.) i młodzi dorośli w wieku 18-29 lat (38 proc.) częściej szukają oszczędności na rynku wtórnym.