Celem tej inicjatywy nie jest jedynie finansowanie kolejnych projektów odnawialnych źródeł energii, lecz wzmocnienie całego zaplecza instytucjonalnego tej branży: kompetencji, zdolności analitycznych, dostępu do finansowania i wpływu na decyzje regulacyjne. Innymi słowy, Bloomberg chce, aby sektor czystej energii dojrzał na tyle szybko, by mógł realnie konkurować z przemysłem paliw kopalnych. Warto dodać, że donacja ta wchodzi w szerszy pakiet inicjatyw klimatycznych ogłoszonych podczas konferencji w Londynie o wartości około 530 mln dolarów.

Michael Bloomberg dla wielu inwestorów giełdowych znany jest przede wszystkim jako człowiek rynku informacji. W 1981 r. założył Bloomberg L.P., która z firmy technologicznej przekształciła się w globalnego lidera danych finansowych, a słynny terminal Bloomberga stał się jednym z najważniejszych narzędzi współczesnych rynków kapitałowych. Kolejny ważny etap w życiu Bloomberga związany był z polityką. W latach 2002-2013 był burmistrzem Nowego Jorku, obejmując urząd krótko po zamachach z 11 września. Jego styl pracy miał głównie charakter menedżerski i technokratyczny, ale właśnie wtedy zaczęła być widoczna ewolucja priorytetów od bezkompromisowego przedsiębiorcy do lidera myślącego w kategoriach dobra wspólnego: zdrowia publicznego, jakości życia w miastach, bezpieczeństwa i klimatu. Po opuszczeniu ratusza Bloomberg nie wycofał się do roli biernego rentiera. Przeciwnie, rozwinął działalność filantropijną na ogromną skalę. Według Bloomberg Philanthropies na cele społeczne przekazał już ponad 25 mld dolarów.

Ogłoszona w Londynie donacja wpisuje się w tę właśnie drogę: od tworzenia narzędzi dla rynków do wpływania na kierunek rozwoju całych gospodarek. Bloomberg wychodzi z założenia, że technologia odnawialna nie jest już eksperymentem ani luksusem, lecz najtańszym źródłem nowej energii w większości regionów świata. Problem nie polega więc już na tym, czy zielona energia jest konkurencyjna kosztowo, ale czy jej sektor potrafi działać z taką siłą organizacyjną, z jaką przez dekady działał przemysł tradycyjny. Pieniądze mają wspierać stowarzyszenia branżowe i sieci regionalne, rozwijać zaplecze danych i analiz ekonomicznych, zapewniać pomoc techniczną rządom i regulatorom oraz mobilizować kapitał prywatny do inwestycji w infrastrukturę energetyczną. Program zakłada budowanie zdolności systemowych: od wiedzy i argumentów po finansowanie i obecność przy stole, przy którym zapadają najważniejsze decyzje. Decyzja Bloomberga wyraźnie pokazuje, że myśli o transformacji energetycznej nie jako o zbiorze haseł, lecz jako o procesie wymagającym ciągłego wsparcia i realnej siły rynkowej.

Warto dodać, że obecna inicjatywa Bloomberga nie jest pierwsza w ramach jego klimatycznego zaangażowania. Bloomberg Philanthropies wsparła amerykańską kampanię Beyond Coal już w 2011 r., później rozszerzając działania na kolejne państwa. Według samej organizacji i relacji branżowych działania te przyczyniły się do wycofania setek elektrowni węglowych oraz przyspieszenia odchodzenia od wysokoemisyjnej energetyki. Po wycofaniu Stanów Zjednoczonych z porozumienia paryskiego na początku 2025 r. Bloomberg zadeklarował również gotowość do wsparcia części kluczowych zobowiązań USA wobec procesu klimatycznego ONZ.

Decyzja Bloomberga wpisuje się w działania wielu amerykańskich miliarderów, bo jest traktowana nie jako moralny gest, ale jako forma budowania dziedzictwa. Warren Buffett pozostaje symbolem konsekwentnego oddawania majątku na cele społeczne i przez lata przekazał dziesiątki miliardów dolarów. Bill Gates zbudował całe ekosystemy wsparcia dla zdrowia globalnego i technologii klimatycznych. Natomiast Jeff Bezos uruchomił Bezos Earth Fund, kierując miliardy na ochronę klimatu i przyrody. W tym gronie Bloomberg wyróżnia się tym, że łączy trzy role jednocześnie: twórcy fortuny, byłego lidera politycznego i filantropa nastawionego na mierzalne rezultaty.

Decyzja Michaela Bloomberga nie oznacza wyłącznie pamięci o człowieku sukcesu. Już pozostawił po sobie firmę, która zmieniła sposób, w jaki świat finansów korzysta z informacji. Natomiast w Nowym Jorku pokazał, jak zarządzać sprawnie miastem w czasie odbudowy i kryzysów. Jednak Bloomberg chce zostawić po sobie coś więcej: trwałe wartości, które będą służyć ludziom także wtedy, gdy jego samego już nie będzie. Donacja na rozwój czystej energii jest w tym sensie czymś więcej niż transferem pieniędzy. To próba zbudowania przyszłości, w której tańsza, czystsza i bezpieczniejsza energia stanie się nie wyjątkiem, lecz standardem. A prawdziwy ślad po człowieku poznaje się nie po tym, ile zgromadził, lecz po tym, co potrafił zrobić dla innych.