Ich pozycja w tym konflikcie jest coraz słabsza i to Teheran kontroluje tzw. drabinę eskalacyjną, co pokazały ataki jemeńskich Houtich w Cieśninie Bab al-Mandab w zeszłym tygodniu. Niemniej na razie rynek reaguje na fakty i "napompowane" ceny ropy zaliczyły mocną przecenę. To dało preteksty do odreagowania na ryzykownych aktywach i cofnięciu się dolara. Jego spadki nie są jednak aż tak znaczące - obecnie najsilniejszymi pośród G-10 są korony skandynawskie z wynikami nie przekraczającymi 0,35 proc. Inwestorzy szybko przerzucili się z TACO na narrację wokół FED w kontekście posiedzenia 28-29 lipca. W najbliższą środę nie zobaczymy podwyżki stóp, ale sam fakt, że rynek wciąż daje ponad 30 proc. szans na zacieśnienie może sprawić, że FED najpewniej taki wniosek podda pod głosowanie i kilku członków FED to poprze - gdyby Warsh wspomniał o tym podczas konferencji prasowej to miałoby to "piorunujący" efekt dla dolara i innych aktywów, gdyż byłoby bardzo czytelnym sygnałem za tym, że we wrześniu taka podwyżka najpewniej zostanie przegłosowana. W efekcie nie powinno być zaskoczeniem to, że dolar dość szybko odrobi dzisiejsze straty i w końcu tygodnia możemy być znacznie wyżej, niż byliśmy w ostatni piątek.

EURUSD - powyżej 1,14 to nie na długo...

Na fali TACO dolar stracił, a EURUSD naruszył barierę 1,14, którą złamał w zeszłym tygodniu. Notowania doszły do 1,1417, gdzie przebiega linia wzrostowa trendu i zawróciły schodząc poniżej 1,14. Czy to klasyczny schemat ruchu powrotnego, co sugerowałoby spadki w kolejnych dniach? Taki scenariusz zdają się sugerować fundamenty - argument "jastrzębiego" FED - chociaż dzienne wskaźniki raczej optowałyby za łagodnymi spadkami EURUSD. Tak czy inaczej test czerwcowego minimum przy 1,1324 pozostaje dość prawdopodobnym scenariuszem na ten tydzień.

Foto: DM BOŚ

Wykres dzienny EURUSD

Niemiecki indeks Ifo wypadł w lipcu ciut lepiej od prognoz rosnąc do 86,6 pkt., ale nie zmienia to zbytnio nakreślonego powyżej scenariusza.

Sporządził: Marek Rogalski – główny analityk rynkowy DM BOŚ