Reklama

Przekleństwo drugiej serii

Co prawda nigdy nie wiadomo, czy po przeprowadzeniu jednej emisji publicznej emitenci zdecydują się od razu na kolejną, ale jeśli ktoś zamierza złożyć zapis, zwykle zrobi lepiej, jeśli nie będzie czekał na drugą okazję.

Publikacja: 17.12.2018 05:02

Przekleństwo drugiej serii

Foto: Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski

Zdarza się, wcale nierzadko, że emitent, widząc, że jego obligacje „zeszły na pniu", szybko decyduje się na przeprowadzenie kolejnej emisji obligacji o bliźniaczych lub – jeśli popyt na to pozwoli – gorszych warunkach emisji. Niezłym przykładem mogą tu być publiczne emisje obligacji podporządkowanych Alior Banku z kwietnia 2016 r., gdy bank najpierw uplasował sześcioletnie obligacje z marżą 3,25 pkt proc. ponad WIBOR 6M, by wkrótce ponowić ofertę, obniżając marżę do 3 pkt proc. i wydłużając okres spłaty do ośmiu lat (także i ta emisja świetnie się sprzedała).

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Parkiet.com z NYT— Najlepsza inwestycja w nowym roku!

Wybierz roczną subskrypcję PARKIET.COM i zyskaj dodatkowy dostęp do treści NYT.

Kliknij i sprawdź warunki!

Zyskujesz:

- PARKIET.COM — obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

- Roczny dostęp do The New York Times, w tym do: News, Games, Cooking, Audio, Wirecutter i The Athletic.

Reklama
Obligacje
Rekordowy rok emisji obligacji korporacyjnych
Obligacje
Emisje obligacji. Tłumy i drożyzna
Obligacje
Gdzie jeszcze „zaparkować” gotówkę?
Obligacje
Amatorzy krótkich terminów mają w czym wybierać
Obligacje
A może jednak skarbówki?
Obligacje
Padnie rekord na rynku obligacji, ale zarobić będzie trudniej
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama