Skala zjawiska jest alarmująca: w ciągu ostatnich 12 miesięcy aż 41 proc. wszystkich pobrań aplikacji kryptowalutowych w Europie dotyczyło podmiotów działających bez zezwolenia MiCA. Z 18,5 mln pobrań, aż 7,6 mln przypadło na giełdy bez licencji. Dane te, oparte na Sensor Tower i zweryfikowane przez thecryptoregister.com, pokazują, że miliony inwestorów ryzykują utratę dostępu do swoich środków.

Najnowsza analiza OKX Europe pokazuje, że ok. 60 proc. użytkowników wciąż korzysta z platform bez wymaganej autoryzacji – to realne ryzyko nagłego odcięcia od środków dla milionów inwestorów.

Czytaj więcej

„Kryptoeuro” niepokoi szefową EBC. Pekao dołącza do finansowej rewolucji

Kończy się czas na weryfikację giełd krypto

Po 1 lipca 2026 r. giełdy bez autoryzacji MiCA będą działać w całej UE – w tym w Polsce – z naruszeniem unijnych przepisów. Oznacza to, że nieuregulowane podmioty staną przed wyborem: wygaszenie działalności lub surowe kary nakładane przez regulatorów. Dla inwestorów to sygnał alarmowy – przeniesienie aktywów na regulowane platformy przed upływem terminu staje się koniecznością.

– Większość użytkowników nie ma pojęcia, że ich giełda działa bez licencji MiCA, a czasu na bezpieczną migrację jest coraz mniej – ostrzega Erald Ghoos, CEO OKX Europe. – 7,6 mln pobrań nieuregulowanych aplikacji w ostatnim roku to bomba z opóźnionym zapłonem. Każdy inwestor ma niespełna miesiąc na sprawdzenie statusu swojej platformy, zanim giełdy zostaną zmuszone do ograniczenia obsługi klientów z UE.

Rejestr MiCA prowadzony przez ESMA jest dostępny pod adresem esma.europa.eu Można tam sprawdzić, czy platforma posiada pełną licencję, korzysta z okresu przejściowego, czy działa poza ramami regulacyjnymi MiCA.

Czytaj więcej

Stablecoiny wyrastają na kluczowy element globalnej infrastruktury finansowej

Polska wciąż bez przepisów

Tymczasem Polska, zobowiązana przez unijną dyrektywę do wprowadzenia do końca czerwca przepisów porządkujących i regulujących rynek kryptowalut, tych przepisów nie ma. Chodzi m.in. o nadanie odpowiednim instytucjom uprawnień kontrolnych, chroniących interesy oraz bezpieczeństwo inwestorów. – W związku z tym nie będziemy mieli polskich instytucji zajmujących się kryptoaktywami – podkreśla prof. Lech Kurkliński, wicedyrektor Instytutu Finansów Korporacji i Inwestycji oraz kierownik Zakładu Finansów Cyfrowych FINTECH SGH. – Niesie to ze sobą bardzo poważne zagrożenie, ponieważ Polska jest krajem, gdzie rozwój technologiczny pod kątem finansów jest dobrze zaawansowany. Zmarnujemy więc szansę na wzmocnienie tej bardzo perspektywicznej gałęzi gospodarki – podsumowuje.

Rozporządzenie MiCA obowiązuje w Polsce bezpośrednio. Mimo to, w kraju wciąż trwają prace nad ostateczną ustawą wdrażającą, która wyznaczy Komisję Nadzoru Finansowego jako organ nadzorczy i ustali system kar. Ma ona także zapewnić lokalnym firmom licencje CASP i pozwolić na świadczenie usług w całej UE. Jak bowiem podkreśla radca prawny Monika Macura, ważnym mechanizmem wprowadzonym przez MiCA jest  możliwość uzyskania paszportu na świadczenie przez dostawcę usług w całej UE na podstawie zezwolenia wydanego w jednym państwie członkowskim. – Z perspektywy przedsiębiorców MiCA miała zakończyć okres regulacyjnej niepewności, dotyczącej usług walut wirtualnych i zastąpić rozproszone, krajowe rozwiązania spójnym systemem. Nie bez przyczyny mówi się, że MiCA standaryzuje i podnosi ramy compliance dla dostawców usług w zakresie kryptoaktywów – zauważa.