Z tego artykułu dowiesz się:
- Co jest główną osią sporu między Orlenem a Synthosem w kwestii podziału ról przy projekcie SMR.
- Jaką rolę w przyspieszeniu inwestycji ma odegrać potencjalny nowy partner – Polski Fundusz Rozwoju.
- Z jakich powodów rządowi zależy na szybkim porozumieniu i postępach w budowie małego atomu.
- Jakie są konsekwencje przeciągających się rozmów dla harmonogramu całej inwestycji jądrowej.
Rozmowy Orlenu z Synthosem skupiają się na zdefiniowaniu ról między partnerami przy realizacji SMR we Włocławku. Chodzi o określenie, kto jest inwestorem, przyszłym licencjobiorcą, kto odpowiada za bezpieczeństwo jądrowe, podejmuje decyzje techniczne oraz kontroluje budżet i harmonogram. Rząd chciałby jednak realizację projektu przyspieszyć i oczekuje jak najszybszego zakończenia rozmów między spółkami. Zależy mu bowiem na tym, aby przed przyszłorocznymi wyborami pochwalić się nie tylko fazą realizacji dużej elektrowni jądrowej w Choczewie, ale także tymi mniejszymi, które mają stanąć we Włocławku oraz Stawach Monowskich, koło Oświęcimia. Stąd też pojawienie się nowego partnera, a więc Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR).
Czytaj więcej
Rozmowy pomiędzy Orlenem, a Synthosem dotyczące współpracy operacyjnej przy realizacji projektu budowy małego atomu (SMR) we Włocławku są bardzo na...
Co jest przedmiotem rozmów Orlenu z Synthosem?
Najważniejsze założenia współpracy między Orlenem a Synthosem są uzgodnione, natomiast szczegółowe mechanizmy wymagają jeszcze domknięcia w dokumentacji korporacyjnej i projektowej. „Orlen nie może pełnić roli biernego udziałowca w projekcie, który wymaga wieloletniego finansowania, przeprowadzenia procedur administracyjnych i odpowiedzialności regulacyjnej” – informował nas kilka dni temu koncern. Z drugiej strony słyszymy jednak, że Orlen takim partnerem jest, a same rozmowy wbrew medialnej otoczce przebiegają w dobrej atmosferze, a rozmowy wcześniej czy później zakończą się finalizacją.
Mimo to, jak przekazywała nam Grupa Orlen, Orlen Synthos Green Energy (spółka celowa Orlenu i Synthosu) może być platformą rozwoju programu SMR i centrum kompetencji technologicznych, projektowych i licencyjnych. „Orlen – jako inwestor, właściciel aktywów i potencjalny przyszły licencjobiorca – powinien mieć adekwatny wpływ na decyzje dotyczące projektu Włocławek” – podkreśla spółka. Z drugiej jednak strony słyszymy, Orlen taki wpływ ma. Rozmowy, toczą się więc wokół sformalizowania i uściślenia na papierze, kto za co odpowiada. Zdaniem Orlenu, przedmiotem dalszych rozmów pozostają model finansowania, zasady zarządzania i nadzoru, odpowiedzialność inwestora oraz dostęp do kluczowych aktywów technologicznych. „Projekty jądrowe różnią się od zwykłych inwestycji – wymagają wieloletniego licencjonowania, odpowiedzialności regulacyjnej i najwyższych standardów bezpieczeństwa”.
Te rozmowy jednak trwają od 2024 r. Pod koniec sierpnia 2025 r. osiągnięto porozumienie, w którym Orlen oraz Synthos Green Energy mają po 50 proc. udziałów. Zmiany zrównywały – zdaniem Orlenu – prawa wspólników oraz zwiększały kontrolę w kluczowych kwestiach korporacyjnych. Drugi element to umowa licencyjna, która daje spółce OSGE pełny dostęp do amerykańskiej technologii BWRX-300 (tzw. Standard Design), co ma pozwolić ruszyć z procesem, którego finałem będzie budowa pierwszej polskiej elektrowni atomowej SMR w lokalizacji kluczowej dla Orlenu – we Włocławku. Teraz przedmiotem rozmów jest porozumienie operacyjne w przypadku tej inwestycji.
Czytaj więcej
Po roku od prezentacji projektu aktualizacji Programu Polskiej Energetyki Jądrowej przez Ministerstwo Przemysłu, nowe Ministerstwo Energii zaprezen...
PFR ma wejść do gry
Do gry wkroczyć miał rząd, a przynajmniej te ministerstwa, którym zależy na przyspieszeniu procesu realizacji projektu. OSGE zakłada, że pierwszy SMR może stanąć w Polsce już w 2032 r. Jednym z ministerstw, które mocno kibicuje tym rozmowom, jest resort energii. – Model realizacji inwestycji pomiędzy Orlenem a Synthosem jest tym, co dzisiaj stanowi spore wyzwanie i strony muszą się porozumieć w ten sposób, żeby ten projekt mógł być realizowany w sposób niezakłócony. Model, w którym istotne decyzje projektowe wymagają miesięcy uzgodnień, jest modelem projektowym, który doprowadzi do porażki tego projektu. Te decyzje muszą być podejmowane sprawnie i szybko, co zwiększa efektywność kosztową. To, co jest największym wyzwaniem dla projektów jądrowych i to, co najwięcej kosztuje, to opóźnienia w tych projektach – słyszymy z otoczenia kierownictwa Ministerstwa Energii.
pod OświęcimiemAby do tego przyspieszenia w rozmowach między Orlenem a Synthosem mogło dojść, do projektu ma zostać dopuszczony trzeci partner, a więc Polski Fundusz Rozwoju podległy obecnie Ministerstwu Finansów i Gospodarki. Tę informację udało się nam ustalić w dwóch niezależnych źródłach. Decyzji ostatecznej jednak jeszcze nie podjęto. – Jest zielone światło, ale decyzji jeszcze nie ma – słyszymy od osób zbliżonych do rozmów. Drugi z naszych rozmówców zdradza, że do zawarcia porozumienia z PFR jest już blisko i do finalizacji może dojść na dniach. Okres urlopowy ma nie sprzyjać podejmowaniu decyzji. Dlatego też nie można z całą pewnością przesądzić, że do udziału PFR finalnie dojdzie. Niełatwe rozmowy między partnerami każą zachować powściągliwość.
Jaka byłaby rola PFR w projekcie? Jest jeszcze za wcześnie, aby spekulować, jednak można domyślać się, że chodzi o rządowe potwierdzenie woli dalszej realizacji tego projektu. Na stanowiska w tej sprawie Orlenu, Synthosu, PFR oraz Ministerstwa Energii oraz Ministerstwa Finansów i Gospodarki czekamy.
Ewentualny brak finalnego porozumienia obu stron do końca roku może oznaczać ewentualne opóźnienie w realizacji SMR w Polsce. Pierwszy SMR we współpracy Orlenu z Synthosem, który ma wyłączność na technologię GE Vernova Hitachi BWRX-300, miałby powstać, wedle deklaracji spółki celowej Orlen Synthos Green Energy, w 2032 r. Sam Orlen jednak, w przeciwieństwie do OSGE, nie deklarował wprost, że pierwszy SMR może powstać do 2032 r. Według strategii spółki, do 2035 r. koncern chce posiadać przynajmniej dwa SMR-y o łącznej mocy 0,6 GW.