Wczorajszy optymizm na początku sesji został powstrzymany przez notowania kontraktów terminowych na indeksy amerykańskie. W ciągu dnia okazało się, że na rynku w USA można oczekiwać kolejnego dnia znacznych spadków. Przy tak znacznym spadku cen w USA, inne giełdy zachowują się podobnie. Rynek znalazł się w fazie obaw o wystąpienie krachu na rynku amerykańskim, co może oznaczać spadek indeksu Dow Jones poniżej 9 tys. pkt. Prawdopodobieństwo wystąpienia takiego scenariusza jest całkiem istotne i z tego powodu jakikolwiek długoterminowy optymizm, podbudowany niskimi cenami akcji jest jeszcze nie na miejscu. Tym niemniej, możemy liczyć na lokalne wyczerpanie się potencjału spadkowego. W USA będą odgrywały role oczekiwania na obniżkę stóp procentowych co może powstrzymać już dzisiaj spadki indeksów, a nawet doprowadzić do odbicia rynku na najbliższych sesjach. Na naszym rynku, dane o inflacji za luty także wskazują na możliwość obniżki stóp procentowych. Na wczorajszej sesji mieliśmy do czynienia ze znacznym wzrostem obrotów w atmosferze paniki, co może oznaczać lokalne zajęcie pozycji przez silniejszych inwestorów. Z powyższych powodów oczekujemy poprawy sytuacji na sesji dzisiejszej.

Na sesji dzisiejszej oczekujemy wzrostu indeksów.