Nowy tydzień przyniósł zwyżkę notowań EUR/USD. Kurs rósł sięgając poziomu 1,1875. Źródłem zmian jest pozytywny sentyment inwestycyjny związany z wynikiem wyborów parlamentarnych w Japonii. Zdecydowane zwycięstwo premier Sanae Takaichi jest źródłem siły jena, co zgodnie z obowiązującą korelacją przekłada się na osłabienie dolara. Weryfikatorem bieżących trendów będą dane makroekonomiczne tego tygodnia. Przed nami publikacja opóźnionych – ze względu na niedawny government shutdown – danych z rynku pracy USA (środa) i amerykańskiej inflacji CPI (piątek). Rynkowy konsensus zakłada największy od czterech miesięcy przyrost nowych miejsc pracy w Stanach Zjednoczonych. Byłoby to spójne z narracją prezesa Rezerwy Federalnej ze styczniowego posiedzenia, gdzie wskazywał on na poprawę sytuacji na rynku pracy USA. Dane z ubiegłego tygodnia (JOLTS, Challenger, ADP, claims) nie potwierdzają jednak tego ostrożnego optymizmu. W efekcie odczyty danych w tym tygodniu mogą generować zmienność dolara.
W przypadku złotego uzupełnieniem wydarzeń będą wydarzenia krajowe. W czwartek poznamy bowiem dane o PKB za IV kwartał ubiegłego roku. W piątek natomiast opublikowane będą wstępne dane o inflacji za styczeń. Nie uważam jednak, by publikacje w istotny sposób mogły wpływać na konsensus odnośnie do marcowej decyzji Rady Polityki Pieniężnej. Rynek zgodnie zakłada, iż w przyszłym miesiącu Rada powróci do cięć stóp procentowych po dwóch miesiącach pauzy.