Reklama

Rynek kapitałowy potrzebuje szczególnej uwagi również w czasie giełdowej hossy

Wielkimi krokami zbliża się kolejna konferencja Izby Domów Maklerskich poświęcona rynkowi kapitałowemu. Wyzwań i tematów wartych poruszenia nie brakuje. Za słowami muszą jednak pójść też czyny.

Publikacja: 11.02.2026 06:00

Temat przewodni ubiegłorocznej konferencji to „Europejskie ambicje wobec integracji unijnych rynków

Temat przewodni ubiegłorocznej konferencji to „Europejskie ambicje wobec integracji unijnych rynków kapitałowych i wyzwań stojących przed polską gospodarką”.

Foto: Fot. mpr

Mimo trwającej już ponad trzy lata hossy na warszawskiej giełdzie, polski rynek kapitałowy nadal stoi przed wieloma wyzwaniami. Tym najważniejszym pozostaje zwiększenie udziału rynku w finansowaniu gospodarki. Jak do tego doprowadzić? Recepty postarają się poszukać uczestnicy 26. Konferencji Rynku Kapitałowego, która organizowana jest przez Izbę Domów Maklerskich. Wydarzenie rozpocznie się 8 marca i potrwa do 11 marca w Bukowinie Tatrzańskiej. Strategicznymi partnerami medialnymi są Gazeta Giełdy i Inwestorów „Parkiet” i „Rzeczpospolita”.

Dlaczego rynek kapitałowy jest ważny?

W tym roku konferencja będzie się odbywała pod hasłem: „Budzimy rynek kapitałowy”. Dlaczego właśnie takim? – Polska gospodarka potrzebuje dodatkowego silnika wzrostu, którym jest rynek kapitałowy. Rozwój tego rynku jest koniecznym warunkiem wzrostu gospodarczego opartego na wiedzy i innowacjach. Dlatego właśnie „Budzimy rynek kapitałowy!” to hasło tegorocznej konferencji w Bukowinie. System finansowy nie przybiera automatycznie kształtu optymalnego dla danej struktury gospodarki. Po to właśnie, aby obudzić w pełni potencjał rynku kapitałowego, potrzebne jest wsparcie na szczeblu politycznym. To przełoży się na konkurencyjne otoczenie regulacyjne stymulujące rozwój tego rynku. Bo im silniejszy będzie polski rynek kapitałowy, tym skuteczniej będzie służyć rozwojowi gospodarczemu kraju i budowaniu zamożności obywateli – podkreśla Waldemar Markiewicz, prezes Izby Domów Maklerskich, który nie ukrywa jednocześnie, że wyzwanie jest bardzo duże. Markiewicz przywołuje prognozy MFW. Wskazują one, że w ujęciu nominalnego PKB do 2030 r. przewaga USA nad UE wzrośnie o około 11–12 bln USD, czyli o około 9–10 proc. w stosunku do tego, co widzieliśmy w 2024 r. Wzrosnąć ma także luka dobrobytu na mieszkańca między USA a UE – o około 50 proc. – Główny problem Unii leży w niższej innowacyjności, która jest głównym źródłem wzrostu produktywności, a nie w samym poziomie aktywności gospodarczej. UE nie zmniejszy dystansu do USA bez trwałego przyspieszenia wzrostu produktywności, a do tego potrzeba silnych rynków kapitałowych w Europie – dodaje Markiewicz. O tym, jak ważny jest rynek kapitałowy dla gospodarki mówi też Mateusz Kacprzak, szef bankowości korporacyjnej i inwestycyjnej w UniCredit w Polsce.

– Rynek kapitałowy jest ściśle powiązany z gospodarką danego kraju. Im więcej rozwiniętych biznesów, tym większa liczba ciekawych emitentów. Im bardziej zamożne społeczeństwo, tym więcej środków na inwestycje, których część kierowana jest w stronę giełdy – podkreśla Kacprzak.

Długa lista potrzeb

Wszyscy zdają sobie sprawę, że samo mówienie o potrzebie rozwoju rynku kapitałowego to jedno. Za słowami muszą jednak też pójść czyny. – Parafrazując tytuł konferencji: polski rynek kapitałowy już się przebudził, ale kluczowe jest zwiększenie jego skali i lepszego wykorzystania. Głównym celem pozostaje zwiększenie roli rynku – zarówno w akumulacji kapitału, jak i finansowaniu rozwoju gospodarczego. Stajemy cały czas też przed systemowymi wyzwaniami: niskim udziałem gospodarstw domowych w inwestycjach, kwestiami dotyczącymi systemu emerytalnego, ewolucją regulacji – ale też nowymi szansami, jak OKI czy zmiany w zakresie trzeciofilarowych produktów emerytalnych. Konferencja w Bukowinie to idealne miejsce do debaty z ekspertami i wsłuchania się w głos rynku – podkreśla Bartosz Świdziński, prezes Erste Securities.

Marcin Wlazło, dyrektor BM Pekao, podkreśla, że rolą rynku kapitałowego jest spotykanie dawców i biorców kapitału, co też powinno determinować kierunki jego rozwoju. – Nie ma stabilnego, silnego rynku bez dobrze ukształtowanych i stabilnych popytu i podaży, czerpiących z niego korzyści. Pytanie, czy ważniejszy jest popyt, który kształtuje podaż, czy odwrotnie, to pytanie typu „jajko i kura”. Atrakcyjna podaż kreowana jest w dłuższej perspektywie – nowi, atrakcyjni emitenci, odpowiedni i odpowiedzialny ład korporacyjny, zmiany technologiczne i unowocześnienie „starej” gospodarki to wszystko trwa i nie możemy pozwolić, żeby się zatrzymało. Popyt kreowany jest głównie przez atrakcyjność produktu (nasza giełda w ubiegłym roku lśniła na tle innych rynków) oraz zachęty. W przypadku naszego rynku kapitałowego potrzeba dalszych zmian udrażniających transformację oszczędności w inwestycje. Widzimy coraz większe zainteresowanie długoterminowymi planami oszczędzania – IKE maklerskie są tego przykładem. Projekt OKI, choć wymaga jeszcze zmian, to kolejny dobry przykład wspierania rynku kapitałowego. Jednakże podobnie jak przy podaży, nie możemy osiadać na laurach, musimy dalej szukać możliwości aktywowania środków leżących poza rynkiem kapitałowym i realnie tracących na wartości – mówi Wlazło.

Reklama
Reklama

Specjaliści nie mają wątpliwości: chociaż w Polsce rynek na przestrzeni lat przeszedł gruntowne zmiany i jesteśmy dzisiaj liderem w Europie Środkowo-Wschodniej, to absolutnie nie możemy spocząć na laurach. Tym bardziej, że w Europie toczą się obecnie rozmowy o przyszłości rynków kapitałowych. Mogą one przynieść liczne konsekwencje również dla Polski. – Największym wyzwaniem, przed którym stoi polski rynek kapitałowy, ale także inne, mniejsze rynki w Unii Europejskiej, to kwestia tzw. Market Integration and Supervision Package (MISP), który wynika z szerszego projektu, jakim jest Unia Oszczędności i Inwestycji. Musimy sprawić, aby MISP był narzędziem wzmocnienia regionalnej pozycji polskiego rynku, a nie akceleratorem jego marginalizacji. Dla Polski kluczowe nie jest blokowanie pakietu, lecz stworzenie takich rozwiązań, które będą uwzględniały także interesy mniejszych rynków kapitałowych w UE – mówi Maciej Trybuchowski, prezes KDPW, który wskazuje także na perspektywę dowodzonej przez niego firmy. – Z punktu widzenia instytucji posttransakcyjnych należy usuwać bariery związane z rozrachunkiem transgranicznym, a nie tworzyć rozwiązania, które premiują duże centra finansowe i zachęcają do koncentracji na nich zarówno notowań, jak i działalności posttransakcyjnej. Infrastruktura rynku to element suwerenności finansowej, a nie tylko techniczny detal. Pamiętajmy, że polski rynek kapitałowy nie rozwinąłby się w takim rozmiarze, jak funkcjonuje on obecnie dla małych i średnich spółek, gdyby nie lokalne instytucje stymulujące zainteresowanie polskich inwestorów i jednocześnie inwestujące w jego rozwój – podkreśla Trybuchowski.

Dużo jest też do zrobienia na krajowym polu. Artur Trela, prezes TFI PZU, podkreśla, że myśląc o rynku nie powinniśmy się ograniczać tylko do myślenia o giełdzie. – Rynek publiczny w Polsce jest dobrze rozwinięty, ale skoncentrowany głównie na bardziej dojrzałych spółkach. Zasadniczym problemem jest efekt luki kapitałowej – firmy na wcześniejszych etapach rozwoju mają ograniczony dostęp do finansowania, co hamuje ich wzrost. W efekcie innowacyjne przedsiębiorstwa z dużym potencjałem często nie są w stanie osiągnąć na tyle dużej skali, żeby zadebiutować na GPW. Aby polska gospodarka była innowacyjna i konkurencyjna, potrzebujemy profesjonalnego rynku niepublicznego, który zapewni kapitał dla start-upów i scale-upów. Katalizatorem tej zmiany jest program Innovate Poland. Jesteśmy przekonani, że Innovate Poland to przełomowa szansa dla Polski – mówi.

Uczestnicy rynku od lat zresztą podkreślają, że silny rynek kapitałowy powinien być polską racją stanu. – Silny rynek kapitałowy to silniejsza i stabilniejsza gospodarka, a co za tym idzie, powinien, a nawet musi być wspierany. Owo wsparcie musi być oczywiście wielokierunkowe – regulacje, motywacje podatkowe dla długoterminowych inwestycji, promowanie inwestowania jako zabezpieczenia emerytalnego przy zachodzących zmianach społecznych, edukacja finansowa czy budowanie zaufania do rynku kapitałowego, w szczególności lokalnego rynku kapitałowego. Ostatni czas to znakomite wyniki indeksów giełdowych, które mogą pomóc otworzyć wiele drzwi, do tej pory zamkniętych. PR i wyniki historyczne jednak nie wystarczą, żeby zbudować długofalową zmianę w postrzeganiu lokalnego rynku. Potrzebujemy dalszej promocji inwestowania zarówno u dystrybutorów (banki, brokerzy, TFI), wspieranej dalszą pozytywną komunikacją rynkową (bardzo dobra kampania informacyjna GPW) oraz zmianami w preferencjach podatkowych promujących długoterminowe inwestowanie – mówi Wlazło.

Bukowina Tatrzańska czeka

Konferencja IDM już na dobre wpisała się w kalendarz najważniejszych imprez i stała się przestrzenią do dyskusji przedstawicieli administracji rządowej, nadzorcy i szeroko rozumianego rynku. Dlaczego warto być w Bukowinie Tatrzańskiej w marcu? – Konferencja IDM jest od lat prawdopodobnie najciekawszym miejscem wymiany poglądów na temat rynku kapitałowego w Polsce, a dyskusje mające tam miejsce coraz mocniej zahaczają o szersze spojrzenie na gospodarkę – mówi Kacprzak.

– Myślę, że tematem, który poruszać będziemy zarówno podczas Konferencji Rynku Kapitałowego w Bukowinie, jak i innych wydarzeń będzie także to, jak sprawić, by rynek kapitałowy lepiej odpowiadał na potrzeby gospodarki, która od lat notuje bardzo dobre wyniki. Niestety, nie przekłada się to na wielkość i znaczenie rodzimego rynku kapitałowego – mówi Trybuchowski.

Nie dziwi więc fakt, że uczestnicy konferencji mają też wobec niej spore oczekiwania. – Każde spotkanie regulatora, nadzoru, giełdy i uczestników rynku, które służy wymianie doświadczeń, starciu pomysłów czy wyrażeniu obaw, ma bardzo duży sens. Bez dyskusji nie ominiemy dzielących nas przeszkód, a każda ze stron ma trochę inaczej przebiegające funkcje celu. Konferencja Rynku Kapitałowego – dyskusje panelowe, ale przede wszystkim kuluary pobudzone przez panele – to możliwość znalezienia pewnych kompromisów zbliżających te funkcje do siebie. Najważniejsze, żebyśmy wszyscy mieli wspólny cel – pobudzić rynek kapitałowy – podkreśla Wlazło.

Reklama
Reklama

Siłą konferencji jest też szerokie pole tematyczne, które daje przestrzeń do poruszania różnych tematów. – Podczas konferencji będziemy dyskutować o tym, jak na nowo zmobilizować kapitał publiczny i prywatny, aby zbudować silny, trwały i samowystarczalny ekosystem finansowania innowacji. Rozwój i profesjonalizacja rynku niepublicznego w Polsce będą stanowiły również silny impuls dla warszawskiej giełdy, dzięki zwiększeniu liczby innowacyjnych spółek wzrostowych, a tym samym wzmocnieniu atrakcyjności GPW dla inwestorów zagranicznych. Pozytywnie na rozwój rynku kapitałowego w Polsce wpłynie też postępująca pasywna ewolucja. Wzrost znaczenia funduszy ETF inwestujących w polskie akcje to szansa na znaczącą poprawę płynności, która w przypadku spółek o niższej kapitalizacji jest jedną z barier dla dużych inwestorów, także zagranicznych. Więcej kapitału na polskiej giełdzie zwiększy efektywność inwestycji i zaufanie inwestorów, zachęcając jednocześnie spółki do debiutu na GPW – mówi Trela.

Ciekawych dyskusji, inspirujących rozmów i spotkań z pewnością nie zabraknie. Rynek pozostaje z zadaniem przekucia słów w czyny. Czy tym razem się to uda?

Materiał powstał we współpracy z Izbą Domów Maklerskich

Finanse
Wielkie powroty dotacji w lutym. Spółki mają w czym wybierać
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Finanse
Londyn otwiera się na Chiny
Finanse
Polacy uciekają od drogich kredytów ze stałą stopą. Co na to banki?
Finanse
Na komfort finansowy Polacy poczekają jeszcze długo
Finanse
Michał Kobza z zarządu GPW: mamy ambitne plany
Finanse
GlobalConnect nabrał pędu. Utrata InPostu go zaboli
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama