Reklama

Mniejsze rynki, większe zyski. Kapitał wciąż szuka alternatyw poza USA

W nowy rok w najlepszej formie weszło szereg rynków wschodzących. Pomagają im drożejące surowce, słabszy dolar, niskie wyceny spółek i perspektywa poprawy zysków. Zarządzający globalnymi funduszami wolą to niż wysokie wyceny amerykańskich firm.

Publikacja: 11.02.2026 06:00

Mniejsze rynki, większe zyski. Kapitał wciąż szuka alternatyw poza USA

Foto: Chris Ratcliffe/Bloomberg

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Dlaczego inwestorzy coraz częściej kierują swoje zainteresowanie na rynki wschodzące?
  • Jakie czynniki wpływają na aktualną słabość rynku amerykańskiego w porównaniu do innych?
  • W jaki sposób wyceny rynków wschodzących prezentują się w porównaniu do amerykańskich firm?
  • Jak geopolityka wpływa na decyzje inwestycyjne globalnych funduszy?

Coraz więcej indeksów akcji wychodzi w tym roku na ponad 10-proc. stopy zwrotu, zarówno w Azji, Europie czy za Atlantykiem. Charakterystyczne jest jednak to, że na ogół są to kraje zaliczane do rynków wschodzących, o ile do jednego worka można wrzucić Koreę Południową, Polskę czy Brazylię. Dlaczego? Czynniki stojące za umocnieniem giełd w Seulu, Warszawie czy São Paulo są oczywiście całkiem inne, ale jasne jest, że sprzyja im przestawienie wajchy globalnych funduszy ze Stanów Zjednoczonych na inne obszary geograficzne, o czym sporo mówiło się także rok temu.

USA wypadają blado

Amerykański S&P 500 w tym roku co prawda pobił rekordy, kontynuując hossę z poprzedniego roku, ale ledwie ponad 1 proc. zwyżki to wynik bardzo blady na tle dokonań wielu innych rynków. Nie brakuje w tym roku takich giełd, gdzie zyski przekraczają już grubo 10 proc., a zdarzają się nawet i ponad 20-proc. wzrosty. Łączy je to, że należą do koszyka rynków wschodzących, aczkolwiek za tym pojęciem kryje się mozaika różnorodnych gospodarek, krajów i giełd. W globalnych funduszach rynków wschodzących zwykle na pierwszej pozycji znajdziemy Chiny, następnie Tajwan, Indie i Koreę Południową, które razem stanowią około 70 proc. indeksów. Dopiero niżej, zwykle z mniej niż 5-proc. udziałem, pojawiają się kraje Ameryki Południowej. Polska odpowiada za około 1,1 proc. w indeksie MSCI Emerging Markets. Stąd i szaleńcze wzrosty np. w Korei czy Brazylii przekładają się na zachowanie indeksów rynków wschodzących w ograniczonym stopniu. Z krajowych funduszy akcji globalnych rynków wschodzących jak na razie tylko jeden przekroczył 10-proc. stopę zwrotu, natomiast najsłabszy z nich notuje 6,3 proc. wzrostu.

O przesuwaniu kapitału z USA na inne rynki w ubiegłym roku mówiło się sporo, aczkolwiek w II połowie Wall Street była już w świetnej formie, podczas gdy np. europejskie rynki przycichły. Wpływ na decyzje inwestorów miała m.in. polityka Donalda Trumpa. A teraz?

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Noworoczne „wejście smoka” klientów TFI

– W ostatnim okresie termin rotacja kapitału jest odmieniany przez wszystkie przypadki - komentuje Sebastian Liński, dyrektor akcji zagranicznych, Uniqa TFI. – Zaczynając od kwestii fundamentalnych, różnicę w poziomie wycen rynku amerykańskiego a rynków wschodzących dobrze obrazuje wskaźnik ceny do zysku na 2026 r., na jakim notowany jest amerykański indeks S&P 500, wynoszący 22-krotność względem szerokiego indeksu państw rozwijających MSCI EM, wynoszącym 13-krotność. Innymi słowy rynki wschodzące są notowane z dużym dyskontem względem amerykańskiego – tłumaczy Liński. Jak zauważa, patrząc od strony geopolitycznej uczestnicy rynku coraz częściej stawiają pytanie, czy rynek amerykański w dalszym ciągu zasługuje na premię wynikającą z mocnych instytucji w Stanach Zjednoczonych. - Częściową odpowiedzią na to pytanie jest zachowanie złota, które powszechnie obok dolara jest traktowane jako bezpieczne aktywo - podkreśla ekspert Uniqi TFI.

Hossa na Wall Street w ubiegłym roku była napędzana zapowiadanymi planami inwestycji w rozwój sztucznej inteligencji i potencjalne efekty ich wdrażania. - Rynek coraz śmielej stawia pytanie, czy gigantyczne wydatki inwestycyjne największych amerykańskich spółek technologicznych w centra danych się zwrócą. Historycznie model biznesowy amerykańskich spółek technologicznych opierał się na założeniu, zwiększanie skali poprzez sprzedaż dodatkowej kopii oprogramowania nie generowało żadnych kosztów Każdy nowy klient korzystający z rozwiązań AI oferowanych przez spółki wykorzystujący moc obliczeniową generuje dodatkowy koszt krańcowy – zauważa Liński.

Jak mówi, poza spółkami dostarczającymi infrastruktury do AI coraz częściej zwraca się uwagę na dużą niepewność modeli biznesu opartych na AI oraz SaaS (software as a service). - Niepewność ta zwiększa atrakcyjność „starych” biznesów opartych na „hard assets”, gdzie potencjalny destrukcyjny wpływ AI na model biznesowy jest mniejszy lub żaden – twierdzi Liński.

Jakie zalety mają z kolei rynki wschodzące? - Silniejszy wzrost indeksów krajów wschodzących na początku 2026 r. był uzasadniony fundamentalnie i przepływami kapitału. Reszta tego roku będzie upływać pod znakiem dalszej rotacji kapitału z rynku amerykańskiego w kierunku rynków wschodzących oraz rynków europejskich, które są o wiele niżej wycenione, a wciąż posiadają atrakcyjne perspektywy – przewiduje zarządzający Uniqi TFI.

Reklama
Reklama

Uwaga na dolara. Kapitał nie ma lojalności

Na podobne czynniki zwraca uwagę Andrzej Lis, zarządzający funduszami Rockbridge TFI. - Ostatnie zachowanie rynków pokazuje, że kapitał nie ma lojalności, ma tylko kalkulator. Obecna hossa na rynkach wschodzących i peryferiach Europy to nie chwilowy kaprys, a klasyczny arbitraż między „overpriced growth” w USA a „underpriced value” w reszcie świata – tłumaczy. - Mój scenariusz bazowy na ten rok to globalne ożywienie cykliczne napędzane luzowaniem monetarnym głównych banków centralnych (Fed oraz EBC) oraz agresywne stymulusy fiskalne w różnych częściach świata. Mechanizm rotacji to klasyczne poszukiwanie rentowności poza zatłoczonymi pozycjami w amerykańskim sektorze technologicznym – twierdzi Lis. - Kapitał płynie tam, gdzie operacyjna dźwignia finansowa najmocniej zareaguje na odbicie popytu – stąd siła Korei (półprzewodniki, EV) i regionu CEE, ale również krajów surowcowych. Warto przypomnieć, że przy obecnych mnożnikach C/Z, dyskonto rynków wschodzących względem S&P 500 pozostaje wciąż wysokie, co daje przestrzeń do kontynuacji wspomnianego trendu – zaznacza ekspert Rockbridge TFI. Jak mówi, analiza historycznych cykli obniżek stóp procentowych przez Fed wskazuje, że w środowisku globalnego ożywienia, rynki emerging markets systematycznie wygrywają z rozwiniętymi. - Obecne odczyty PMI dla przemysłu w Azji i Europie Środkowej sugerują, że dno cyklu mamy już za sobą. W takim scenariuszu spodziewam się kontynuacji trendu z ostatnich miesięcy – rynki zapomniane przez ostatnią dekadę będą głównymi beneficjentami powrotu do fizycznej gospodarki i cyklu towarowego – twierdzi Lis.

Według niego największe ryzyka dla rynków wschodzących to przede wszystkim zachowanie dolara. – Gwałtowne umocnienie dolara przy ewentualnym, nawet lekkim zaostrzeniu podejścia Fedu, mogłoby zdusić ten rajd w zarodku. Kolejne zagrożenie, będące efektem nadmiernej stymulacji gospodarki, to zakotwiczenie inflacji na poziomach powyżej celów, co zmusi banki centralne do utrzymywania stóp procentowych wyżej, uderzając w najbardziej zadłużone gospodarki południa Europy i Ameryki Łacińskiej – zakłada Lis.

Wraz z akcjami krajów rozwijających się umacniają się także ich obligacje, co w połączeniu ze słabszym dolarem przyniosło w tym roku niekiedy już ponad 3-proc. stopy zwrotu z funduszy dłużnych.

Fundusze inwestycyjne
Hubert Kmiecik, Amundi TFI: Nie możemy się nadziwić nad siłą polskiej gospodarki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Fundusze inwestycyjne
Korab, Szulec: Niezależne TFI nie są skazane na porażkę
Fundusze inwestycyjne
Fundusze kupują najwięcej polskich akcji od 13 lat
Fundusze inwestycyjne
Opoka TFI: widać pierwsze chmury nad polską giełdą
Fundusze inwestycyjne
Noworoczne „wejście smoka” klientów TFI
Fundusze inwestycyjne
To już nie przelewki. Kowalski ruszył na podbój giełdy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama