Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego rząd zrezygnował z planów postawienia Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu?
- Jakie były obawy związane z wpływem postępowania na zaufanie zagranicznych inwestorów?
- Jak przebiegały przesłuchania komisji odpowiedzialności konstytucyjnej w tej sprawie?
- Jak polityczna retoryka wokół wniosku wpłynęła na napięcia między rządem a NBP?
- Jakie były skutki obniżek stóp procentowych dokonanych przez Radę Polityki Pieniężnej?
- Jakie prawne i konstytucyjne aspekty wpływają na postępowanie wobec prezesa NBP?
Jak informuje agencja, powołując się na anonimowych informatorów, przyczyną są obawy, że batalie prawne w sytuacji szybko rosnącego długu publicznego Polski mogłyby zachwiać zaufaniem zagranicznych inwestorów do polskich papierów. Dodatkowo, w łonie partii rządzącej miano uznać, że kontynuowanie tej sprawy nie przyniesie istotnych korzyści politycznych.
– Komisja kontynuuje prace i być może wezwie nowych świadków - poinformował Bloomberg News przewodniczący sejmowej Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej Zdzisław Gawlik (Koalicja Obywatelska). Dodał, że „nie widzi sygnałów wskazujących, że coś się w tej sprawie zmieniło ani że stanowisko zostało złagodzone”.
Komisja w ostatnich miesiącach prowadziła przesłuchania świadków w sprawie wstępnego wniosku o pociągnięcie Glapińskiego do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu. Jesienią i zimą stawili się przed nią m.in. Krzysztof Senderowicz (dyrektor Departamentu Operacji Krajowych NBP), Paweł Borys (były prezes Polskiego Funduszu Rozwoju), Krzysztof Pietraszkiewicz (były prezes Związku Banków Polskich) oraz część członków Rady Polityki Pieniężnej: aktualnych (Ludwik Kotecki, Joanna Tyrowicz) i byłych (Kamil Zubelewicz, Eugeniusz Gatnar – obaj zasiadali w Radzie do 2022 r.).
Czytaj więcej
Narodowy Bank Polski opublikował listę zarobków członków zarządu w 2024 r. Jak wyjaśnia bank cent...