Prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdziła zmianę taryfy na sprzedaż paliw gazowych dla myOrlen (dawniej PGNiG Obrót Detaliczny), firmy z grupy kapitałowej Orlen zajmującej się m.in. detalicznym handlem tym surowcem. Nowy cennik ma obowiązywać od 25 lutego do 30 czerwca tego roku.
Cena samego gazu dla gospodarstw domowych spadnie o 3,4 proc.
Regulator na swoich stronach internetowych informuje, że cena gazu ziemnego dla gospodarstw domowych oraz niektórych kategorii odbiorców realizujących zadania z zakresu użyteczności publicznej (m.in. szpitale, szkoły, żłobki i przedszkola) wyniesie 197,29 zł za 1 MWh (megawatogodzina). Tym samym będzie niższa o około 7 zł (3,4 proc.) w porównaniu z dotychczas obowiązującą ceną. Opłaty abonamentowe pozostaną na dotychczasowym poziomie. W efekcie całościowy rachunek w ujęciu procentowym spadnie mniej niż cena za sam gaz ziemny.
URE podaje, że na bieżąco monitoruje poziom cen na rynku i podejmuje niezbędne oraz adekwatne do tego działania. „Biorąc pod uwagę, że po zatwierdzeniu taryfy PGNiG OD w pierwszej połowie 2025 r. ceny paliw gazowych na Towarowej Giełdzie Energii systematycznie spadały, wezwałam przedsiębiorstwo myOrlen do złożenia wniosku o zmianę tej taryfy. To przyniosło efekt w postaci zatwierdzonej właśnie obniżki cen” – informuje w komunikacie zamieszczonym na stronach internetowych urzędu Renata Mroczek, prezes URE.
W Polsce gaz jest droższy niż w Europie Zachodniej
Obecnie na TGE kurs gazu ziemnego (indeks TGEgasDA) wynosi 182,50 zł za 1 MWh. W stosunku do tegorocznego szczytu, odnotowanego pod koniec stycznia na poziomie 213,79 zł, spadł o 14,6 proc. Z drugiej strony należy zauważyć, że w styczniu średnia cena surowca wynosiła na naszej giełdzie 182 zł, a w IV kwartale ubiegłego roku 159 zł.
Błękitne paliwo na TGE cały czas jest znacznie droższe niż na giełdach Europy Zachodniej. W porównaniu z holenderską platformą obrotu TTF gaz kosztował u nas w styczniu o 26 proc. więcej, a w IV kwartale o 24 proc.