Reklama

Nadeszły ciężkie czasy dla dolara?

Amerykański dolar ma za sobą bardzo trudny okres. Wartość rezerwowej waluty od początku 2025 roku do 11 lutego spadła prawie 14%, a w samym 2026 roku mniej więcej 3%.

Publikacja: 11.02.2026 09:43

Eryk Szmyd Analityk rynków finansowych XTB

Eryk Szmyd Analityk rynków finansowych XTB

Foto: materiały prasowe

Rynek przez chwilę 'łudził się', że wybór Kevina Warsha na nowego przewodniczącego Fed może być kijem włożonym w szprychy 'gołębiej' narracji w Stanach Zjednoczonych - ale wydaje się, że były to tylko płonne nadzieje. Donald Trump zdążył podkreślić, że gdyby Warsh nie podzielał poglądu Białego Domu na inflację i stopy procentowe w USA - nie zostałby wybrany. To wydaje się praktycznie oczywiste, a fakt, że Warsh dał poznać się kilkanaście lat temu jako jastrząb nie przesądza o jego poglądzie na politykę monetarną obecnie.

Co więcej, amerykański prezydent przekazał, że USA powinny mieć najniższe stopy procentowe spośród wszysktich krajów świata, a dolar przez długą ilość czasu był 'manipulowany', a jego wartość - zawyżana. Wydaje się, że administracja Trumpa realizuje powoli dobrze znany plan, który zakłada: osłabienie waluty w celu otwarcia nowych perspektyw eksportowych i co za tym idzie - odrodzenie przemysłu oraz redukcję stóp procentowych, w celu ograniczenia potężnych kosztów obsługi (rosnącego) długu. Istnieje więc spora szansa, że jeszcze w tym roku zobaczyły spadające stopy procentowe po drugiej stronie Atlantyku. Słabość amerykańskiej waluty nie powinna dziwić i sama w sobie stwarza przestrzeń dla dalszych, powolnych wzrostów eurodolara, czy nawet umocnienia samego euro.

Wszystkie znaki wskazują, że polski złoty powinien pokazać siłę, a USDPLN może czekać kolejny impuls spadkowy. Nawet jeśli RPP obniży w tym roku stopy procentowe o kolejne 50 punktów bazowych, istnieje wysoka szansa, że polityka monetarna w Polsce - mimo postępującej 'normalizacji' wymuszającej spadek realny stóp procentowych, pozostanie dużo bardziej restrykcyjna, niż w USA - w dającej się przewidzieć przyszłości. To, w połączeniu z ryzykiem mocnych cięć stóp procentówych w USA zdaje się wspierać scenariusz dalszych spadków USDPLN w tym roku.

Chwilę po godzinie 9:00 za dolara płaciliśmy 3,54 zł, za euro 4,22, za funta 4,84 zł, za franka 4,62 zł.

Eryk Szmyd

Reklama
Reklama
Waluty
Sytuacja na rynkach 11 lutego - dolar traci przed NFP
Waluty
Co dalej z jenem po sukcesie Premier Japonii?
Waluty
Sytuacja na rynkach 10 lutego - dolar łapie oddech po spadku
Waluty
Sytuacja na rynkach 9 lutego - kolejny cios dla dolara?
Waluty
Komentarz PLN - słaby dolar pomaga złotemu
Waluty
Złoty podnosi się po przecenie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama