Po wyraźnym ochłodzeniu się koniunktury w pierwszej fazie dzisiejszej sesji, w dalszej części jej trwania nastroje się poprawiały. Widoczna była w tym dosyć duża konsekwencja, która dała w rezultacie kolejny wzrost WIG20. Osiągnął on obecnie wartość 1465 pkt., co z jednej strony oznacza wzrost o prawie 1%, a z drugiej, może co ważniejsze, przekroczenie poziomu SK-45, stanowiącej bardzo istotny opór. Największym mankamentem notowań jest niska aktywność inwestorów wyrażona wielkością obrotów, które nieznacznie przekroczyły 160 mln zł.
Przyglądając się kursom poszczególnych spółek widać, że prawie wszystkie największe z nich zdążyły już odrobić straty i nieznacznie zwyżkują. Dotyczy to tak PKN i TP.S.A., jak i większości spółek komputerowych. Wyjątkami są tylko Comarch i STGroup, ale trzeba przyznać, że one też najwięcej ostatnio urosły.
Bardzo ciekawie wygląda sytuacja na rynku akcji KredytBanku. Wczoraj doszło do wybicia w górę z prawie półtoramiesięcznej konsolidacji przy wyraźnie wyższych obrotach. Została przy tym przekroczona SK-45, co czyni ten sygnał jeszcze bardziej wiarygodnym. Jak pokazuje przykład innych spółek po opuszczeniu konsolidacji walory wchodzą w stadium dosyć gwałtownych zwyżek. Można przypuszczać, że tak stanie się również w przypadku KB, który powinien podążyć w kierunku lutowego szczytu przy 18,20 zł.
Podobne zachowanie spółek z różnych sektorów, które kolejno wybijają się z konsolidacji, jest jednym z najbardziej optymistycznych sygnałów, wskazujących na to, że obecna fala wzrostowa nie jest tylko kilkudniową efemerydą. Wszak szerokość rynku to jeden z najważniejszych elementów, pozwalających określić siłę trendu.
Krzysztof Stępień