Z tego artykułu się dowiesz:
- Dlaczego Opoka TFI nie inwestuje w spółki z WIG20?
- Czym różnią się gospodarka i giełda w kontekście rynków chińskiego i polskiego?
- Jakie czynniki wpływają na niepewność przyszłości ekonomicznej według Opoki TFI?
- Jak kurs walutowy wpływa na zwroty z polskich akcji dla inwestorów zagranicznych?
- Dlaczego złoto nie jest obecnie postrzegane jako stabilne zabezpieczenie przez Opokę TFI?
Zarządzający Opoki TFI zwracają uwagę na wzrost popularności czy wręcz zachwyty zagranicznych mediów nad Polską, co jednak nie musi iść w parze ze wzrostami akcji. „Coś się faktycznie zmieniło w postrzeganiu Polski, zarówno jej gospodarki, jak i miejsca do życia. Nie musi to jednak oznaczać korzystnego rozwoju sytuacji na naszych rynkach kapitałowych” – czytamy w liście do inwestorów.
Tomasz Tarczyński - Prezes Opoka TFI
Zarządzający Opoki TFI zwracają uwagę, że gospodarka i giełda to dwie odrębne byty, na co dobrym przykładem są Chiny i właśnie Polska. „Jak wskazują, w ciągu ostatnich 35 lat są to dwa najbardziej spektakularne przykłady postępu ekonomicznego na świecie. Mimo to indeks chińskiej giełdy Shanghai Composite po 18 latach wciąż jest poniżej szczytu z 2007 r. Niewiele lepiej jest w Polsce – WIG w sposób bardziej trwały, a nie tylko na chwilę, pobił analogiczny szczyt dopiero w 2023 r., po 16 latach”.
„Na chwilę obecną połączenie czterech czynników jednocześnie – gwałtownie zmieniającego się świata; słabej jakości krajowych elit politycznych; wyczerpania prostych modeli rozwojowych opartych na niskich kosztach pracy i adopcji do struktur UE; oraz tłumienia ponadprzeciętnej polskiej przedsiębiorczości coraz większą liczbą regulacji – każe nam z powątpiewaniem patrzyć w przyszłość” – piszą zarządzający Opoki TFI.