W czasie dwóch ostatnich sesji na wykresie indeksu WIG20 ukształtowały się dwie wysokie białe świece (wykres1). Obydwie przy wyraźnie rosnącym rosnącej aktywności inwestorów. Bykom udało się także doprowadzić do przełamanie przyspieszonej linii trendu spadkowego. Wprawdzie jej wiarygodność oceniłbym nisko, ale w końcu przełamana został i tu nie wątpliwości. Zatem hossa? Nie, jeszcze za wcześnie, żeby tak mówić ? ja w każdym razie pozostaje sceptykiem co do przyszłości zwyżki. Uważam, że trend na rynku mierzony indeksem WIG20 jest boczny, a gdyby spojrzeć w nieco dłużej perspektywie, to w dalszym ciągu najważniejszą formacją pozostaje kanał spadkowy, w którym indeks porusza się od marca zeszłego roku.
Już na najbliższych sesjach byki szturmować będą opór, wyznaczany przez szczyt z 19 kwietnia i górne ograniczenie wspomnianego kanału (wykres2). Na wykresie świecowym, obejmującym wszystkie ceny z dnia bariera ta znajduje się w obszarze 1525-1535 pkt. Na wykresie liniowym bariera ta jest nieco niżej, bo w strefie 1500-1520 pkt., ale gdyby spierać się o sposób wykreślania górnego ograniczeni kanału spadkowego, można jej górne ograniczenie o te 10 punktów podwyższyć. Dla mnie wystarczającym sygnałem kupna będzie wzrost indeksu powyżej 1520 pkt. na zamknięcie sesji.
Gdyby bykom udało się pokonać opisywaną barierę spodziewałbym się przynajmniej korekty całej, trwającej już ponad roku fali spadkowej. Minimalny zasięg zwyżki szacowałbym na 1640 pkt., uznając ostatnie ponad dwa miesiące notowań za podwójne dno, gdzie pierwszą część formacji stanowi mniejsze podwójne dno z przełomu marca i kwietnia, a drugą minimum z 9 maja. Jednak podkreślę jeszcze raz, że mierzony w ten sposób zasięg zwyżki to tylko absolutne minimum (a na dodatek formacja mocno naciągana) ? w praktyce wybicie ponad główną linię trendu spadkowego otworzy drogę do wzrostu do szczytu z drugiej połowy grudnia, znajdującego się na 1847 pkt.
Jeszcze mniej, bo 35 punktów od hossy, znajduje się indeks TechWIG (wykres3). Tu sytuacja jest w zasadzie podobna jak na WIG20. To znaczy ostatnie dwie sesje przyniosły dwie wysokie białe świece, ale trend jest boczny. Piszę w zasadzie podobna, bowiem okazuje się, że w czasie wczorajszych notowań TechWIG pokonał główną linię trendu spadkowego, zaczepioną o szczyty z marca i grudnia 2000 roku (wykres4). Jednak potwierdzeniem zmiany trendu i sygnałem kupna, będzie zamknięcie TechWIG powyżej 1000 pkt.
Jaka zatem strategia na kontraktach, w związku z przedstawioną analizą? Oczywiście wybicie indeksu WIG20 ponad górne ograniczenie kanału spadkowego, to jednoznaczny sygnał kupna. Pozycję długą otworzyłbym w takim przypadku bez względu na to, w którym miejscu znajdowałby się wykres indeksu kontynuacyjnych na kontrakty terminowe. Ale szanse, że tak będzie, przynajmniej na dzisiejszej sesji, są niewielkie. Ukształtowana we wtorek świeca (wykres5) na kontraktach na WIG20 (nie nazwę tego spadającą gwiazdą, bo nie ma trendu, który formacje tę by poprzedzał) z długim górnym cieniem pokazuje, że środa będzie dniem spadku. Czy zatem w związku ze spodziewanym spadkiem, zasadna jest sprzedaż kontraktów? Nie. Żeby zdecydować się na jakieś działanie wymagam od trendu, żeby już trochę sobie istniał. Zatem dla mnie takim poziomem sygnalnym będzie dołek z 9 maja, znajdujący się na poziomie 1371 pkt. Być może zasadne byłoby opuszczenie tej granicy na 1304 pkt., gdzie jest minimum z początku kwietnia.