Środowy, 0,4 spadek indeksu średnich spółek, do poziomu 982,83 pkt. nie wpłynął w żaden sposób na jego sytuację techniczną. W dalszym ciągu bowiem utrzymuje się sygnał kupna, jakim było pokonanie linii trendu spadkowego poprowadzonego przez szczyty z początku lutego i końca kwietnia br. oraz wybicie 21 maja br. ponad 15-dniową średnią. Średnia ta jest o tyle ważna, że teraz stanowi najbliższe wsparcie, którego pokonanie należy potraktować jako sygnał zamknięcia pozycji.
Obecnie, z uwagi na utrzymujący się sygnał kupna, a także ze względu na pozytywne sygnały płynące z większości wskaźników, raczej nie spodziewałbym się powrotu indeksu poniżej SK-15. Przynajmniej nie, przed testem najbliższej bariery podażowej, jaką jest szczyt z końca kwietnia (996 pkt.). Właśnie od zachowania strony popytowej na tym poziomie będzie zależało, czy wzrosty będą kontynuowane do 1032 pkt., gdzie opór tworzy szczyt z 2 lutego, czy też indeks wejdzie w trend boczny. W pierwszym przypadku, byki staną przed niebywałą okazją doprowadzenia do utworzenia formacji podwójnego dna z linią szyi na poziomie 1032 pkt. Tak więc, w sytuacji pozytywnych dla strony popytowej rozstrzygnięć na tym poziomie, wzrosty powinny sięgnąć do minimum 1170 pkt. Natomiast w drugim przypadku, po wejściu w trend boczny 970-1000 pkt., znacznie wzrasta prawdopodobieństwo, przełamania SK-15, czego konsekwencją może być spadek nawet do poziomu marcowego dołka.
Marcin R. Kiepas
analityk