Wczorajsza sesja nie przyniosła wyhamowania spadków. Indeksy kontynuowały zniżki. ?Oliwy do ognia? dodały informację o gorszych prognozach gospodarki niemieckiej, co pobudziło u nas stron podażową. Po południu były informacje makroekonomiczne. Dane o inflacji były gorsze od oczekiwanych. Wzrosła ona w maju do poziomu 6,9% r/r. Jest to zły sygnał dla RPP, która w przyszłym tygodniu będzie obradować. Pytanie co będzie dalej? Wydaje się, że następne miesiące powinny przynieść poprawę i spadek inflacji do poziomu poniżej 6% r/r w lecie (potem wskaźnik znowu może rosnąć). Zmalały jednak szanse na czerwcową obniżkę stóp procentowych NBP
W okresie od początku roku do końca maja zrealizowano 99.3% planu deficytu budżetowego. Choć dana ta nie jest zadowalająca to była grupa obserwatorów, która spodziewała gorszych danych. W czerwcu powinno być lepiej, gdyż do budżetu trafi prawie 5 mld zł zysku z NBP i około 250 mln euro drugiej raty płatności za koncesję UMTS.
Zakończenie sesji w Stanach przyniosło kolejną zniżkę NASDAQ. Stało się tak po kolejnych ostrzeżeniach spółek technologicznych. Dziś spodziewamy się odreagowania tych spadków. Lepszemu zachowaniu Dow Joens?a należy przypisać wzrosty General Electric i spółek zajmujących się sprzedażą detaliczna. Dziś wyniki finansowe podadzą duże banki inwestycyjne: Goldman Sachs i Lehman Brothers. O godz. 14,30 będą dane o koniunkturze panującej w budownictwie (sprzedaż nowych domów).
Na dzisiejszej sesji oczekujemy odreagowania ostatnich spadków. T.C.