Na giełdach zachodnioeuropejskich utrzymują się dziś umiarkowane wzrosty, pokaźnie zwyżkuje giełda w Budapeszcie. U nas natomiast w dalszym ciągu nie widać kapitału, który mógłby pchnąć indeksy w górę. Z tego wniosek, że inwestorzy zagraniczni jak na razie nie są zainteresowani lokowaniem pieniędzy w naszym kraju. Z powodu święta nieczynna jest giełda londyńska, może to po części tłumaczyć zmniejszone dziś obroty na GPW. Do końca sesji wiele się już raczej nie wydarzy, emocjonująca może być tylko sama końcówka notowań. WIG20 przy tak skromnym poziomie obrotów powinien obronić 1300 punktów.