Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 15.07.2002 15:43

Nudno było. Faktycznie nic się działo, a aktywność sprowadziła się do

podrygiwania po kilka punktów to w jedną, to w drugą stronę. Rozpiętość cen

mówi sama za siebie - raptem 12 pkt. i to, trzeba pamiętać, wyznaczona przed

południem. Co z tego wynika? A no to, że nadal znajdujemy się w granicach

delikatnie opadającego kanału spadkowego Kontrakty9.gif Niedźwiedziom nie

Reklama
Reklama

udało się zejść niżej. Byki jednak tego nie wykorzystały. Nie oddaliły cen

od dolnego ograniczenia kanału. Nadal nic nie jest więc jasne. Obrona

wsparcia powinna uaktywnić popyt. Tak się nie stało, co może zastawiać.

Można to tłumaczyć jutrzejszym "daniem głosu" przez ministra finansów. Kto

by chciał ładować się w takiej sytuacji w długie pozycje? Można mieć

nadzieję, że jednak ton propozycji będzie mniej populistyczny i zostanie

Reklama
Reklama

spokojnie przyjęty przez rynek. Przypominam, że za chwilę, o 16:00 dowiemy

się jak niska jest inflacja. Bo, że niska to każdy już wie. Czy będzie to

1,6% czy może 1,5%? U 55-56. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama