Na Zachodzie mamy wielki festyn, a na naszym rynku ledwie urodziny cioci
Ziuty. Popyt ciągle jest aktywny, ale nie tak by walczyć z linią trendu.
Niedługo zaczynamy ostatnią godzinę notowań. Może ona coś zmieni. Graczom na
kontraktach przybyło optymizmu. U 64-65. KJ