Kontrakty wyszły górą ze stabilizacji, w której utknęły w ostatniej
godzinie. Uspokojenie tylko dobrze rynkowi zrobiło i wcale nie świadczy o
dalszej słabości popytu. Nie da rady ciągnąć rynku w takim tempie jak rano.
Kontrakty już jednak na nowych maksach, ale nie potwierdzonych jeszcze przez
rynek kasowy. Po wzroście prawie 40 pkt. wystarczy teraz najmniejszy impuls