Sesja w Stanach zacznie się od wzrostu. Uda się tym samym przekreślić
znaczną część wczorajszej końcowej wyprzedaży. Dobre dane makro w tym pomogą
(choć nie należy zapominać o tzw. "Harry Potter effect" czyli wpływie
sprzedaży ostatniej części książki o Harrym Potterze). Ale nie tylko sfera
makro dziś pomaga amerykańskim bykom. Dobre wyniki opublikował Merrill