Później sytuacja nieco się uspokoiła i zapanowała względna stabilizacja, ale popyt został wystraszony na tyle skutecznie, że nie był w stanie zmienić negatywnego obrazu jaki pozostawia po sobie sesja. Powód przeceny był taki sam jak w poprzednich dniach - obawy o rychłą podwyżkę stóp procentowych. Teraz jednak obawy budzi zarówno sam termin takiej decyzji jak i skala ewentualnego zwiększenia. Skoro więc na plan dalszy zeszły zarówno wyniki firm jak i dane makro, w najbliższym czasie może więc być trudno o impuls, który byłby w stanie ożywić obóz byków i przynieść wyraźniejsze wzrosty. Aktywniejsza przecena dotknęła wczoraj między innymi branżę finansową. Taniały papiery Citigroup, który zapłaci 2.65 mld USD w ramach układu akcjonariuszom upadłego WorldCom oraz akcje J.P Morgan po obniżce rekomendacji przez Prudential Securities. Słabo zachowywały się też spółki naftowe po spadkach cen ropy.

Spadek na rynkach amerykańskich może mieć ograniczony wpływ na dzisiejsze zachowanie naszego parkietu, a uspokojenie i niewielka poprawa w handlu posesyjnym mogą być elementami sprzyjającymi stabilizacji na dzisiejszej sesji, a nawet lekkiemu odbiciu. Wczoraj mieliśmy bardzo słabą sesję i choć większość dnia indeks WIG20 spędzał w wąskim horyzoncie to jednak początkowa mocna przecena wystarczyła by popyt cofnął się wyraźniej. Przebity kolejny ważny poziom w postaci 38.2% zniesienia wzrostów z listopada oraz okno bessy są przesłankami dobitnie potwierdzającymi słabość rynku. Luka w przedziale 1676-1700 pkt. będzie w najbliższych dniach strefą, która powinna wystarczyć jako zapora dla wzrostów. W tej sytuacji ewentualne odbicia należałoby więc traktować jedynie jako korekcyjne odreagowania. Niewykluczone jednak, że już dzisiejsze notowania przyniosą taką próbę. Poza poranną poprawą na parkietach zachodnich za taką możliwością przemawia też obrona w dniu wczorajszym ważnego wsparcia w przedziale 1640-1660 pkt. Trudno jednak spodziewać się mocniejszej zwyżki i jest dość prawdopodobne, że odbicie ograniczy się do pierwszej fazy notowań. W miarę upływu czasu, zwłaszcza w pobliżu dolnej granicy okna atmosfera powinna się uspokoić, a indeks może znowu wejść w konsolidację.