Notowania miały dość spokojny przebieg - indeksy cały dzień oscylowały wokół poziomów środowych zamknięć. Obroty na obu rynkach były nieco niższe, ale zbliżone do średnich miesięcznych. Po sesji dobre wyniki opublikował IBM. Atmosfery w handlu posesyjnym to jednak nie poprawiło - AHI zakończyło spadkiem o 0,04%. W sytuacji technicznej rynku niewiele się zmieniło. Wczoraj, co prawda ukształtowały się na indeksach czarne świece, zamknięcia wypadły jednak blisko poziomów tegotygodniowych minimów. Szybkie wskaźniki pokazują lekkie wyprzedanie rynku i przemawiają za lekką poprawą notowań na najbliższych sesjach. Istotniejszy wpływ na dzisiejszą sesję mogą mieć dane dotyczące inflacji oraz nastrojów konsumenckich.

Wczoraj nasz rynek zachował się słabo. Tylko na początku sesji była próba odbicia, dalsza część notowań przyniosła jednak opadanie pod własnym ciężarem. WIG20 przełamał linię pociągniętą po minimach z połowy maja i czerwca. Pogorszył się nieco układ średnioterminowych wskaźników i średnich kroczących. Na wykresie indeksu uformowała się zaś czarna świeca z górnym cieniem. Tym samym sytuacja techniczna nieco się pogorszyła. Obecnie pierwszym ważnym wsparciem jest poziom minimów z połowy czerwca - 1635 pkt. Poziom ten znajduje się już blisko wczorajszego zamknięcia. Może być zatem testowany nawet w trakcie dzisiejszej sesji. Jeśli jednak dzisiaj do takiego testu by już doszło, to z tej wysokości prawdopodobne jest odbicie. Krótkoterminowo rynek jest wyprzedany. Odbicie może mieć miejsce właściwie w każdym momencie. Pierwszym ważnym oporem dla indeksu jest teraz wczorajsze maksimum - 1680 pkt.