Wciąż przewagę mają kupujący, ale głównie z tego powodu, że po prostu nie widać chętnych do sprzedaży akcji, a nie ze względu na siłę popytu. W każdym razie WIG20 trzyma się mocno, a trend wzrostowy zapoczątkowany przed dwoma tygodniami jest kontynuowany. Indeks zbliżył się do 1750 pkt. Skoro nie pojawiły się jeszcze żadne przesłanki wskazujące na przewagę niedźwiedzi, można uznać, że są szanse na dalsze zwyżki.

Niepokojące jest natomiast, że zwyżka kursów nie przyciągnęła na parkiet większego kapitału. Pokonanie przez WIG20 czerwcowego szczytu wcale nie wywołało fali zakupów i powrotu inwestorów, choć można się było spodziewać, że sprzyjać temu będzie koniec sezonu wakacyjnego. Poza tym poprawa nastrojów objęła też rynki zagraniczne zagrożone wcześniej bessą.