Dane makro nie wpłynęły na sentyment rynkowy - sprzedaż detaliczna była niemal zgodna z oczekiwaniami a deficyt obrotów bieżących w drugim kwartale wyższy od oczekiwań. Lekko negatywnie na atmosferę rynkową oddziaływał wzrost cen ropy naftowej (obawy o skutki huraganu w Zatoce Meksykańskiej). Istotnego impulsu do ruchu w jedną czy w drugą stronę nie było. Po sesji również niewiele się działo. Zbliżone do oczekiwań wyniki opublikował Oracle, ale Xilinx obniżył prognozy na trzeci kwartał. W rezultacie AHI spadło o 0,02%. W sytuacji technicznej nic się nie zmieniło - rynek jest silnie wykupiony, ale szybkie wskaźniki nie generują jeszcze sygnałów sprzedaży.
Sesja w USA nie będzie mieć wpływu na nasz rynek. wczoraj trakcie wczorajszej sesji doszło na rynku do lekkiej korekty. Początek był optymistyczny - WIG20 powoli zwyżkował, naruszając po raz drugi poziom 1800 pkt. Zwyżka szybko się jednak zakończyła niemal dokładnie na wysokości poniedziałkowego maksimum (1806 pkt). Na tym poziomie podaż stała się już bardziej aktywna i w konsekwencji doszło do szybkiego osłabienia notowań. Spadek nie był jednak głęboki. Indeks zatrzymał się nieco powyżej poziomu piątkowego zamknięcia (1785 pkt). Z tych okolic rozpoczęło się bardzo powolne odbicie, indeks nie zdołał jednak dotrzeć do poziomu dziennego maksimum. Wczoraj widać było już dosyć dużą polaryzację opinii - popyt był duży, ale podaż już zdecydowanie aktywniejsza niż na poprzednich sesjach. Obroty były najwyższe w całej obecnej fali wzrostowej i jednocześnie największe od dwóch miesięcy. Na wykresie uformowała się niewielka białą świeca z długimi cieniami. Świeca ta, podobnie jak obroty, pokazuje istotną różnicę zdań na obecnym poziomie cenowym. Żadna ze stron nie zyskała wczoraj wyraźnej przewagi, sesja może mieć jednak duże znaczenie dla krótkoterminowego obrazu rynku. Wybicie z wczorajszego zakresu wahań (1787-1807 pkt) najprawdopodobniej przesądzi o tendencji na najbliższych sesjach. W przypadku wybicia górą ważnym oporem będzie dopiero kwietniowy szczyt na 1870 pk