Na rynek amerykański nie ma teraz za bardzo co patrzeć. Po pierwsze jest
końcówka kwartału, która zawsze zaburza trochę obraz rynku poprzez "window
dressing" (czego najlepszy przykład mieliśmy wczoraj), a po drugie rynek
węgierski, czeski i nasz są teraz na zupełnie innej giełdowej planecie i
żyją własnym życiem nie oglądając się za mocno na zachodnie parkiety. U nas