Rynkowi tradycyjnemu pomagało zachowanie koncernów tytoniowych (Federalny Sąd Apelacyjny sceptycznie ocenił szanse pozwów przeciwko producentom papierosów). Na technologicznym Nasdaq?u ciążyły z kolei obniżone prognozy Applied Materials. Lekko pozytywnie na cały rynek wpływał kolejny spadek cen ropy naftowej (OPEC szacuje, że w 2005 r. popyt na ropę się zmniejszy). Handel był mniej aktywny niż w środę - obroty obniżyły się na obu rynkach, były jednak zbliżone do średnich miesięcznych. Po sesji nieco lepsze wyniki podał Walt Disney. W handlu posesyjnym niewiele się jednak działo - AHI zakończyło wzrostem o 0,02%. Dzisiaj żadnych danych makro nie będzie, sesja ponownie może więc charakteryzować się niewielką zmiennością.

Sesja na naszym rynku była niemal tak mało porywająca jak w USA. Na otwarciu rynek nieco wzrósł, potem jednak zaczęło się opadanie. W początkowej fazie słaby był PKN - po informacji, że MOL już w tym roku chciałby zadebiutować na warszawskim parkiecie. Później jednak kurs akcji zaczął odbijać, w tym czasie doszło też do dwóch dużych transakcji, w których właściciela zmieniło 2% akcji spółki (sprzedającym był najprawdopodobniej Kulczyk Holding a nabywcami inwestorzy zagraniczni). Cały rynek zachował się podobnie - zaczęło się odrabianie strat, indeksy nie wyszły jednak powyżej porannych poziomów. Obroty były bardzo wysokie, ale zaważyły na nich dwie duże transakcje na PKN. Na wykresie WIG20 ukształtowała się świeca z niewielkim korpusem oraz długimi cieniami. Zakres wahań w przypadku indeks był niemal taki sam jak we środę. Obraz techniczny rynku właściwie się nie zmienił. Lekko pozytywnie można jednak odebrać fakt wyhamowania spadku przez oscylator stochastyczny - w ostatnich tygodniach po takim zachowaniu wskaźnika często dochodziło do wzrostu indeksu. Wczoraj bardzo mocno zachowywały się rynki naszego regionu - Praga i Budapeszt, co może rodzić nadzieje na napływ kapitału również na nasz rynek. Sygnałem do ruchu w górę byłoby pokonanie przez WIG20 poziomu 1837 pkt (połowa wysokości czarnej świecy z poniedziałku). To otworzyłoby drogę do poziomu ok. 1870 pkt. Spadek poniżej wczorajszego minimum (1814,5 pkt) przekreśli szanse na realizację tego scenariusza.