Na otwarcie sesji rynek amerykański pozostanie pod presją podaży. Po
pierwsze to efekt piątkowej fatalnej sesji, która diametralnie zmieniła
rynkowe nastroje, a po drugie kontynuacji silnego odreagowania na ropie,
która od rana trzyma się w przedziale między 49-50$. Inwestorzy pamiętają,
że w piątek był to jeden z argumentów niedźwiedzi, więc kolejny wzrost cen